Tag: gtd

Zobowiązania i terminy

Niektórzy twierdzą, że dotrzymywanie zobowiązań i terminów nie jest czynnikiem mobilizującym do działania – wszak to tylko słowa i daty.

Nic bardziej błędnego!

Każde przyjęte przeze mnie zobowiązanie, z którego wywiązałem się w terminie, to mała cegiełka budowli mojego życia – gmachu poczucia własnej wartości. Cały czas go rozbudowuję i remontuję, gdy nieprzyjazne żywioły uszkodzą którąś z jego ścian. Zastosowanie metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena w istotny sposób pomaga mi w realizacji tego celu.

Na początku przyszłego roku postaram się opublikować serię artykułów omawiających esencję tej metody. Jeśli chcesz sobie lepiej radzić z rzeczywistością i zredukować uczucie przytłoczenia nadmiarem spraw, którymi bez przerwy atakuje cię świat, zachęcam do uważnej lektury. Przygotuj się zatem na lepszy 2008 rok!

Podrzyj gazety i czasopisma

Gdy jestem jedynym lub ostatnim użytkownikiem gazet (lub czasopism), które wpadają w moje ręce, to bez wahania przystępuję do dzieła zniszczenia:

  1. Przeglądam tytuły artykułów.
  2. Czytam kilka pierwszych zdań każdego artykułu o bardzo zachęcającym tytule.
  3. Wyrywam każdy bardzo ciekawie rozpoczynający się artykuł i odkładam go do przeczytania w wolnej chwili lub umieszczam w moim archiwum.

Słowo bardzo jest w tej procedurze bardzo istotne. Obecnie więcej szkody przynosi nam wszystkim marnowanie czasu na czytanie bajdurzenia dziennikarzy niż przegapienie kilku niegłupich artykułów. Przecież i tak wszystko jest lub będzie w internecie.

Teczkę „do przeczytania”, która zawiera „wyrywki” z gazet, staram się zawsze mieć ze sobą, żeby pożytecznie wykorzystywać nieuniknione chwile oczekiwania na coś lub na kogoś. Gdy w urzędzie skarbowym kolejka spoconych, zdenerwowanych ludzi ze zniecierpliwieniem przestępuje z nogi na nogę i złorzeczy na powolną pracę urzędników, ja spokojnie zatapiam się w interesującej lekturze. A kiedy nadejdzie moja kolej, uśmiechnięty załatwiam znacznie więcej niż moi szczerzący kły i warczący bliźni.

Podrzyj gazety i czasopisma!

Spektakularne fiasko GTD

Jeśli chcesz udowodnić, że metoda GTD (Getting Things Done) Davida Allena nie działa, postępuj zgodnie z następującymi podszeptami szatana:

  • Dokonuj Przeglądu Tygodniowego od czasu do czasu, tylko wtedy, gdy nie masz nic innego do roboty. NIE!
  • Nadawaj swoim zamierzeniom mylące, niejednoznaczne nazwy. NIE!
  • Tak formułuj cel każdego zamierzenia, żeby nie dało się określić, kiedy ten cel osiągnąłeś. NIE!
  • Stosuj GTD tylko w odniesieniu do zajęć służbowych. Uczyń dom strefą wolną od GTD. NIE!
  • Pielęgnuj bałagan i za żadne skarby nie wyrzucaj zbędnych dokumentów, a potrzebnych nie umieszczaj w alfabetycznym archiwum. NIE!
  • Nie noś ze sobą notatnika i długopisu. NIE!
  • Używaj Skrzynki Odbiorczej programu pocztowego do przechowywania listy zadań do zrobienia. NIE!

Wniosek: Skoro wiadomo, co prowadzi do porażki, NIE RÓB TEGO!

Na podstawie „A Roadmap to Spectacular GTD Failure”.

Uwiera podwójnie

„Niezałatwione sprawy uwierają podwójnie: po pierwsze w sobie właściwym miejscu, a po drugie w twojej głowie. Niedokończone działania pochłaniają twoją uwagę, będąc nieustającym wyrzutem sumienia. Każde odłożenie takiej sprawy wysysa z ciebie energię życiową. Nie bądź perfekcjonistą – to oznaka słabości w dzisiejszym, niedoskonałym świecie. Stań się egzekutorem – co zacząłeś, skończ lub o tym zapomnij.” – Brahma Kumaris