Kategoria: x-gtd

Stresujące GTD

Ironią losu jest to, że dla wielu osób początkowy etap wdrożenia GTD (metody Getting Things Done stworzonej przez Davida Allena) podwyższa ogólny poziom życiowego stresu, zamiast, zgodnie z obietnicami, go zmniejszać. Ludzie ci wiedli dotychczas stosunkowo bezstresowe życie, nie przejmując się zbytnio rzeczami, które powinni lub mogliby robić. Od czasu do czasu musieli gasić pożary wzniecane przez niezałatwione w porę sprawy, ale poza tym nie mieli żadnego poczucia winy związanego z zaniechaniem jakiegoś działania. Po prostu o tym nie myśleli.

Tymczasem jednym z elementów wdrożenia GTD jest przeprowadzenie pełnej inwentaryzacji tego, co powinno cię obchodzić. Wymiecenie wszystkich brudów, które przez lata nagromadziły się pod dywanem. I określenie swojego uczciwego stosunku do tych spraw: czy chcesz coś z nimi zrobić, czy też świadomie, nic nie robiąc, odkładasz je do szuflady z napisem „zrobione”.

Takie spojrzenie prawdzie w oczy może zaiste być bardzo nieprzyjemne. Wszystko, co do tej pory ignorowałeś, staje ci przed oczami w jaskrawym świetle logiki procesu przetwarzania spraw GTD.

Powiem szczerze: są ludzie, którzy aż do samej śmierci nie potrafią zmierzyć się z rzeczywistością. Ale ci, którzy podejmują to wyzwanie, zostają nagrodzeni wspaniałym uczuciem panowania nad swoim życiem i gotowości do odpowiedniej reakcji na wszelkie niespodzianki (zarówno dobre, jak i złe), którymi chce poczęstować ich los.

Życzę Ci osiągnięcia tego miłego stanu, Mój Drogi Czytelniku!

Czy wiesz, czego nie robisz?

David Allen, twórca metody Getting Things Done (GTD), bardzo często powtarza:

Tylko wtedy nie martwisz się tym, czego nie robisz, gdy dokładnie wiesz, czego nie robisz.

Moim zdaniem ten cytat wymaga istotnego uzupełnienia. Oto moja wersja:

Tylko wtedy nie martwisz się tym, czego nie robisz, gdy dokładnie wiesz, czego nie robisz, i akceptujesz wynikające z tego faktu konsekwencje.

Do przemyślenia na koniec wakacji…

No problem – to projekt

Chcesz nie mieć problemów?

Zacznij stosować metodę GTD (Getting Things Done) Davida Allena!

Dzięki zastosowaniu GTD każdy problem staje się sprawą do załatwienia, która ląduje w twojej skrzynce spraw przychodzących. Następnie jest przez ciebie analizowana i, jeśli na to zasługuje, staje się Projektem. Wówczas określasz rezultat, który chcesz osiągnąć oraz Najbliższe Działanie, które prowadzi do tego celu. Jeśli sprawa nie jest pilna, ląduje na liście Może/Kiedyś i dojrzewa.

W ten sposób, dzięki aktywnej postawie, stosując GTD, przekształcasz wszystkie problemy w Projekty i masz poczucie, że panujesz nad swoim światem.

Bo GTD nie jest sposobem na to, żebyś natychmiast zrobił wszystko, co jest do zrobienia.

GTD jest metodą ustawiania spraw na właściwych torach.

Myślenie zawczasu

Twój mózg jest z natury leniwy. Woli myśleć wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia. Wcześniejsze myślenie uważa za niepotrzebną stratę energii. Zawsze przecież może się okazać, że trudził się na próżno, bo mleko i tak na szczęście się nie rozlało… No właśnie… Na szczęście…

Szczęściu należy pomagać, a nie zdawać się tylko na ślepy los. Przekonaj zatem swój mózg, żeby nauczył się myśleć zawczasu, to znaczy wtedy, kiedy katastrofa jest jeszcze tylko jednym z możliwych scenariuszy. W ten sposób będziesz mógł działać skuteczniej niż 95% osób żyjących na naszej planecie. W ten sposób będziesz gotowy do zastosowania metody Getting Things Done Davida Allena.