„Dla wielu mężczyzn kobieta z dzieckiem jest raczej konsekwencją tego, o co im chodziło, a nie tym, o co im chodzi.” – Krzysztof Wysocki
Kategoria: x-a-propos
Umrzeć szczęśliwym
Żeby umrzeć szczęśliwym, musisz wieść życie z myślą o takim właśnie jego zakończeniu. Musisz żyć w jakimś celu. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić, ale ten wpis może ci pomóc określić cel życia i dostroić swoją codzienność do tego celu.
Najpierw jednak warto sobie zadać podstawowe pytanie: „Dlaczego to jest takie ważne?” Przecież wstajesz rano, robisz to, co jest do zrobienia, a przy odrobinie szczęścia masz jeszcze czas na odpoczynek i zabawę, a nawet na parę chwil spędzonych z rodziną. I tak codziennie, aż do jesieni życia. I wtedy, oglądając się za siebie, nierzadko będziesz żałował, że nie postępowałeś inaczej, bo wówczas osiągnąłbyś znacznie więcej i twoje życie byłoby pełniejsze. To jest powód, dlaczego to jest takie ważne.
Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo takiego rozczarowania, zrób tak:
- Twój cel. Na 10 minut wyłącz się ze świata, znajdź ciche pomieszczenie, zamknij oczy i zacznij myśleć. Zadaj sobie następujące pytania: „Jak chciałbym być zapamiętany?” i „Co chciałbym, żeby ludzie mówili na moim pogrzebie?”. Przez 10 minut myśl tylko o tym, a następnie zapisz swoje odpowiedzi w notesie. Mogą one dotyczyć bardzo różnych spraw, może być ich dziesięć, a może być tylko jedna.
- Przepisz na kartkę papieru swoje odpowiedzi. Wydrukuj na komputerze albo napisz odręcznie grubym flamastrem w ulubionym kolorze. Zrób to starannie, wielkimi, czytelnymi literami. Powieś kartkę w widocznym miejscu. Możesz też stworzyć odpowiednią tapetę w swoim komputerze. Ważne, żebyś codziennie mógł łatwo przypomnieć sobie, jaki jest twój cel.
- Rytuał poranny. Codziennie rano wstań wraz ze słońcem (albo w południe – nie ma to żadnego znaczenia) i spojrzyj na kartkę ze swoim celem. Przeczytaj go na głos i chwilę się zastanów. Zadaj sobie pytanie: „Co mogę dzisiaj zrobić dla osiągnięcia mojego celu?”. Odpowiedź zapisz na swojej liście spraw do załatwienia w danym dniu – nawet jeśli jest to tak banalna rzecz, jak „uśmiechnij się do kolegów w pracy” lub „przytul dzieci po powrocie do domu”.
- Nakieruj swe działania na cel życia. Pamiętaj o tym przez cały dzień. Jeśli ci to pomoże, wysyłaj do siebie listy elektroniczne z przypomnieniami. Po pewnym czasie nie będziesz już musiał stosować żadnych sztuczek, żeby utrzymywać obrany kurs.
- Rytuał wieczorny. Przed pójściem do łóżka poświęć kilka minut na refleksję, jak minął dzień, co robiłeś i co osiągnąłeś. Zapisz to w swoim pamiętniku, jeśli takowy prowadzisz (a powinieneś). Popatrz jeszcze raz na kartkę z twoim celem i zastanów się, co mogłeś zrobić inaczej, lepiej. Wyciągnij z tego wnioski na kolejny dzień.
I pamiętaj: zapisany cel życia powinien być na tyle konkretny i trwały, żebyś nie miotał się chaotycznie w różnych kierunkach, ale nie powinien też stać się wyrokiem i przekleństwem. Zmieniaj go, jeśli twoje doświadczenia spowodują modyfikację wyznawanych przez ciebie wartości.
Na podstawie „The Key to Dying Happy”.
Orwell o pokoleniach
„Każde pokolenie wyobraża sobie, że jest inteligentniejsze od poprzedniego i mądrzejsze od tego, które po nim nastąpi.” – George Orwell
Co zrobić, żeby było inaczej?
W komentarzach do jednego z poprzednich wpisów Czasami zaczynam się bać pojawiło się pytanie „Co zrobić, żeby było inaczej?”. Przemyślałem sprawę i oto moja odpowiedź:
Przede wszystkim dołożyć wszelkich starań, a nie siedzieć i narzekać.
W tym celu każdy w zakresie swoich możliwości powinien (podaję w kolejności od zadania najłatwiejszego do najtrudniejszego):
- Przeczytać ze zrozumieniem Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej i Konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (dla porównania). Pilniejsi mogą też się zapoznać z obowiązującymi ordynacjami wyborczymi.
- Zawsze brać udział w wyborach.
- Przed wyborami zapoznać się z programami kandydatów i ich dotychczasowym dorobkiem.
- Przemyśleć swoje poglądy na najistotniejsze sprawy.
- Dołączyć do budzących zaufanie ludzi o zbliżonych poglądach.
- Stworzyć grupę ludzi o zbliżonych poglądach.
I nie zniechęcaj się tym, że dla wielu mieszkańców Podlasia wczorajsze wybory do sejmiku wojewódzkiego były mniej ważne niż wygrzewanie cielska na słoneczku, robienie zakupów w hipermarkecie albo sączenie piwska przed telewizorem i złorzeczenie na tych, którzy dorwali się do żłobu. To ty powinieneś dać przykład innym, jak należy posługiwać się demokracją.