„Statystyki są jak kostium bikini. To, co ujawniają jest sugestywne, ale to, co skrywają stanowi istotę.” – 7breaths_ (Twitter)
Kategoria: x-a-propos
Radość o poranku
Pewnego razu Zig Ziglar wstał o pierwszej w nocy i udał się na lotnisko, żeby zdążyć na samolot odlatujący o trzeciej do Dallas. Chciał być tam na tyle wcześnie, żeby upewnić się, że wszystko jest należycie przygotowane do jego porannej prezentacji.
Okazało się jednak, że lot został odwołany. Wiele osób w tej sytuacji „wyszłoby z nerw” i zrobiło karczemną awanturę jakiejś bogu ducha winnej urzędniczce w okienku. Tymczasem Zig Ziglar doszedł do następujących wniosków:
- Wspaniale, że odwołano ten lot, ponieważ lotów nie odwołuje się bez przyczyny. Może samolot jest niesprawny albo załoga niedysponowana, albo panują niesprzyjające warunki atmosferyczne. Dobrze, że nie zostałem narażony na niebezpieczeństwo.
- Wspaniale, że mogę spędzić 3 godziny w ciepłej i czystej poczekalni portu lotniczego, rozkoszując się gorącą kawą i czytając ulubioną książkę. Tyle osób w tę mroźną noc marznie, nie marząc nawet o ciepłym posiłku.
Pamiętaj: są sprawy, na które nie masz wpływu i zamiast się buntować, przyjmij je po prostu do wiadomości, zauważając pozytywne aspekty zaistniałej sytuacji.
Co warto mówić?
Oto dziesięć zwrotów, które warte są jak najczęstszego powtarzania:
- Dzień dobry!
- Dziękuję.
- Proszę.
- Może pani/pan usiądzie.
- Tym razem ja zapłacę.
- Pozwól, że ci pomogę.
- Chyba się jeszcze nie znamy, pozwoli pani/pan, że się przedstawię…
- To, co mnie naprawdę pasjonuje, to…
- Miłego dnia!
- Kocham cię.
Na podstawie „Ten Simple Things We Should All Say More Often”.
Pogrzeb czy lustro?
Stephen Covey (ten od „Siedmiu nawyków skutecznego działania”) proponuje czytelnikom wyobrażenie sobie własnego pogrzebu i zastanowienie się, jak żałobnicy, którzy przybyli na tę uroczystość, będą wspominali zmarłego. Ćwiczenie to ma obudzić w nas świadomość skutków własnych działań i skłonić do wzięcia za nie odpowiedzialności.
Nie przekonuje mnie ta metoda.
Po prostu niezbyt interesuje mnie, kto i po co przyjdzie na mój pogrzeb. Ważniejsze dla mnie jest to, żebym każdego dnia bez odrazy, a jeszcze lepiej z dumą, patrzył na tego sympatycznego faceta w lustrze.
Czego i Tobie, Drogi Czytelniku, życzę.
Aby uprzedzić niestosowne żarty, moim Drogim Czytelniczkom życzę, żeby w lustrze jak najczęściej widywały fajną, świadomą swojej wartości kobietę.