Pogrzeb czy lustro?

Stephen Covey (ten od „Siedmiu nawyków skutecznego działania”) proponuje czytelnikom wyobrażenie sobie własnego pogrzebu i zastanowienie się, jak żałobnicy, którzy przybyli na tę uroczystość, będą wspominali zmarłego. Ćwiczenie to ma obudzić w nas świadomość skutków własnych działań i skłonić do wzięcia za nie odpowiedzialności.

Nie przekonuje mnie ta metoda.

Po prostu niezbyt interesuje mnie, kto i po co przyjdzie na mój pogrzeb. Ważniejsze dla mnie jest to, żebym każdego dnia bez odrazy, a jeszcze lepiej z dumą, patrzył na tego sympatycznego faceta w lustrze.

Czego i Tobie, Drogi Czytelniku, życzę.

Aby uprzedzić niestosowne żarty, moim Drogim Czytelniczkom życzę, żeby w lustrze jak najczęściej widywały fajną, świadomą swojej wartości kobietę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.