Kategoria: x-a-propos

Autonomia, Mistrzostwo, Cel

W swojej prezentacji podczas konferencji „TED” Daniel Pink wymienił trzy atrybuty „nowego, motywacyjnego systemu operacyjnego” dla korporacji XXI wieku:

  1. Autonomia – pracownicy pragną być sami sobie sterami i żeglarzami.
  2. Mistrzostwo – pracownicy pragną doskonalić się w tym, co jest dla nich ważne.
  3. Cel – pracownicy pragną brać udział we wspólnej realizacji śmiałych zamierzeń, których nie da się osiągnąć w pojedynkę.

Pomyśl, co możesz zrobić, żeby twoja firma/dział/sekcja pozwalała członkom zespołu realizować powyższy zestaw pragnień w celu osiągnięcia wspólnego sukcesu.

Konsultant z o.o.

Jeśli przyjdzie ci kiedyś korzystać z usług konsultanta, doradcy, mentora lub lajfkołcza, pamiętaj o następujących sprawach:

  1. Rady, które otrzymasz, oparte będą na osobistych doświadczeniach i wiedzy konsultanta. Nawet jeśli udzielone zostaną w najlepszej wierze, mogą nie pasować do twojej sytuacji, strategii życiowej i poglądów. Może też się zdarzyć, że trafisz w sidła osoby nieuczciwej, której głównym celem jest jak najdłuższe doradzanie, a nie rozwiązywanie twoich problemów.
  2. Konsultant odpowiada za udzielenie ci rady, ty za podjęte działania. Nikt nie będzie słuchał twoich usprawiedliwień, jeśli podjąłeś błędne decyzje na podstawie niewłaściwych rad. Odpowiedzialność konsultanta jest ograniczona do jego reputacji, twoja wykracza znacznie dalej.
  3. Zatrudniając konsultanta, przyjrzyj się jego kwalifikacjom. Czasami już na pierwszy rzut oka widać, że jego kompetencje mogą być wątpliwe. Na przykład twierdzi, że jego zadowolonymi klientami są, odnoszący wspaniałe sukcesy, prezesi i menedżerowie z najwyższej półki, a jednocześnie szczyci się tym, że nie przepracował ani jednego dnia „na etacie”. Tymczasem należy osobiście zanurzyć się w oceanie wyzwań i samemu poczuć codzienny smak pracy w korporacji, żeby udzielać skutecznych rad w tym zakresie. Doskonałym źródłem wiedzy na temat kompetencji konsultanta może być jego blog, jeśli takowy prowadzi (a powinien). Czy jego teksty charakteryzują się należytą starannością i dbałością o język? Są autorzy, którzy z ochotą dbają o język w blogowych komentarzach, nie przejmując się nagminnymi literówkami i błędami gramatycznymi w swoich tekstach. Czy argumentacja jest spójna i przejrzysta? Czy wpisy zawierają solidną dawkę wiedzy, a nie luźny zbiór obiegowych banałów?
  4. Strzeż się konsultantów pozbawionych poczucia humoru i dystansu do własnej osoby. Takich, którzy każdy, nawet życzliwy dowcip na swój temat gromią stwierdzeniami o powadze „zagadnień, które tu omawiamy” i o groźnych skutkach rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.

Nowe Moleskiny

Niektórzy moi Czytelnicy pamiętają zapewne, że do prowadzenia swojego Dziennika Sportowego używam kieszonkowego terminarza Moleskine Pocket Weekly Diary – Horizontal. Odwiedziłem ostatnio sklep z Moleskinami i kupiłem taki terminarz na 2010 rok, ale moją uwagę zwróciły trzy nowe propozycje tej kultowej marki.

Pierwszą z nich jest terminarz biurkowy Moleskine Desk Calendar:

Moleskine Desk Calendar 0

Jego surowa prostota i elegancja, połączona z z tradycyjnie ekskluzywną ceną, pozwolą ci z powodzeniem szpanować i udowadniać kolegom, na co cię stać:

Moleskine Desk Calendar 1

Drugą propozycją jest harmonijkowy terminarz projektowy Moleskine Pocket Project Diary:

Moleskine Project Diary 0

Bardzo dobrze nadaje się on do tworzenia harmonogramów projektów. Po jednej stronie „harmonijki” znajduje się, zawierający wszystkie dni roku, kalendarz w układzie umożliwiającym tworzenie diagramów Gantta, a po drugiej stronie kalendarz w układzie miesięcznym oraz informacje uzupełniające:

Moleskine Project Diary 1

Trzecią propozycję stanowi produkt, o którym napiszę niebawem i umieszczę ten wpis w kategorii ZTD.

Mam nadzieję, że takie poszerzanie asortymentu nie rozproszy uwagi firmy Moleskine i nie zostaną zaniedbane główne linie produktowe, które stworzyły tę markę.