Kategoria: x-a-propos

Gdy pójdzie nie tak…

Każdy popełnia błędy. Lecz nie każdy zna skuteczną metodę wychodzenia z opresji. Oto ona:

  1. Działaj szybko. Im szybciej zareagujesz, tym mniejsze będą konsekwencje. Pamiętaj, że czas działa na twoją niekorzyść, a chowanie głowy w piasek nie jest strategią godną człowieka honoru.
  2. Weź odpowiedzialność. Przyznaj się. Nie zwalaj winy na innych lub wydumane czynniki obiektywne. Przyznając się, stosuj stronę czynną, a nie bierną (na przykład „potknąłem się i rozlałem mleko”, a nie „mleko się rozlało”). W ten sposób sygnalizujesz przejęcie kontroli nad niewygodną sytuacją.
  3. Zaproponuj rozwiązanie. Przyznając się do błędu, przedstaw swoją propozycję zniwelowania jego skutków. Jeśli jest na to czas i masz taką możliwość, uzyskaj dla swojego pomysłu aprobatę przełożonego i współpracowników. Jeśli nie ma czasu, po prostu działaj.

Tylko taka metoda pozwoli ci osiągnąć pozycję pozwalającą na popełnianie nowych, ciekawych błędów. Nie żartuję. Każda twórcza działalność to podróż w nieznane, gdzie wiele dróg prowadzi na manowce.

Pamiętaj tylko, żeby nie popełniać dwa razy tego samego błędu. W dobrym towarzystwie nie wypada tego robić.

O motywacji

Istnieją dwie grupy motywacji, którymi kierujemy się w naszym rozumnym działaniu (częściowo podział ten dotyczy także działań o mniej przemyślanym charakterze):

  1. Motywacja Instrumentalna – robię coś, żeby osiągnąć to, co mi potem da możliwość osiągnięcia czegoś kolejnego.
  2. Motywacja Fundamentalna – robię coś, bo jest to moją pasją, którą kocham.

Bez wątpienia to właśnie motywacja fundamentalna stanowi napęd, który pozwala nam osiągać to, co innym wydaje się nieosiągalne. Z drugiej jednak strony każdej pasji towarzyszą też prozaiczne, często nudne jak flaki z olejem czynności, które „nie chcemy, ale musimy” wykonać. I tu przydaje się motywacja instrumentalna.

Dlatego w pierwszym rzędzie warto poszukać swoich fundamentów, żeby za pomocą instrumentów postawić na nich dom swoich marzeń.