Autor: Krzysztof Wysocki

No problem – to projekt

Chcesz nie mieć problemów?

Zacznij stosować metodę GTD (Getting Things Done) Davida Allena!

Dzięki zastosowaniu GTD każdy problem staje się sprawą do załatwienia, która ląduje w twojej skrzynce spraw przychodzących. Następnie jest przez ciebie analizowana i, jeśli na to zasługuje, staje się Projektem. Wówczas określasz rezultat, który chcesz osiągnąć oraz Najbliższe Działanie, które prowadzi do tego celu. Jeśli sprawa nie jest pilna, ląduje na liście Może/Kiedyś i dojrzewa.

W ten sposób, dzięki aktywnej postawie, stosując GTD, przekształcasz wszystkie problemy w Projekty i masz poczucie, że panujesz nad swoim światem.

Bo GTD nie jest sposobem na to, żebyś natychmiast zrobił wszystko, co jest do zrobienia.

GTD jest metodą ustawiania spraw na właściwych torach.

Porównywanie czasów

Jeśli regularnie biegasz na różnych dystansach, ciekawić cię może, jak obliczyć oczekiwany czas przebiegnięcia 10 kilometrów albo maratonu na podstawie czasu uzyskanego na dystansie 5 kilometrów. Do tego celu możesz posłużyć się prostym wzorem, który zaproponował Peter Riegel:

t2 = t1 * (d2 / d1)^1.06

Mówiąc ludzkimi słowami: t2 – przewidywany czas przebiegnięcia dystansu d2 jest równy czasowi t1, w którym przebiegłeś dystans d1 pomnożonemu przez stosunek dystansów d2 i d1 podniesiony do potęgi 1.06. To właśnie ten eksperymentalnie dobrany współczynnik 1.06 ma za zadanie uwzględnić fakt, że w tych samych warunkach, przy tym samym wysiłku dłuższy dystans pokonujesz z mniejszą prędkością.

Na podstawie „Predicting running injury by analyzing my normalized running times” i „FAQ: Race time predictor” / Running For Fitness.

Powinieneś napisać powieść

Potrafię dokładnie odtworzyć moment, w którym pomyślałem po raz pierwszy, że zdołałbym napisać książkę. Było to o wpół do drugiej po południu 1 kwietnia 1978 roku. Tego dnia siedziałem samotnie za parkanem pola zewnętrznego stadionu Jingu, pijąc piwo i przyglądając się grze. Stadion Jingu znajdował się blisko miejsca, w którym wówczas mieszkałem, a ja byłem stosunkowo wiernym kibicem drużyny Yakult Swallows. Był przepiękny wiosenny dzień, na niebie ani jednej chmurki, wiał ciepły wiatr. W tamtym czasie za polem zewnętrznym boiska nie było żadnych ławek, tylko trawiasty stok. Leżałem na trawie, sączyłem zimne piwo i zerkając raz po raz ku niebu, delektowałem się leniwie meczem. Spotkania Swallows nie przyciągały zazwyczaj wielu kibiców. Był to pierwszy mecz sezonu, a Swallows gościli drużynę Hiroshima Carp. Pamiętam, że miotaczem Swallows był Yasuda – niski, przysadzisty gracz sprytnie podkręcający piłkę. Z łatwością doprowadził do trzech nieudanych odbić w pierwszym półinningu, a w drugim pierwszym odbijającym Swallows był Dave Hilton, młody amerykański gracz występujący od niedawna w drużynie. Hilton posłał piłkę ku lewej linii pola. Trzask kija uderzającego piłkę w czuły punkt odbił się echem po stadionie. Hilton bez problemu obiegł pierwszą bazę i podciągnął do drugiej. I właśnie w tamtej chwili uderzyła mnie taka myśl: „Wiesz, co? Powinieneś napisać powieść”. Wciąż pamiętam bezkresne niebo, dotyk świeżej trawy i radosny trzask kija. Coś spadło wówczas z przestworzy i cokolwiek to było, przyjąłem ten dar.

Haruki Murakami „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” (33)

Jajka w koszyku

Znane polskie przysłowie mówi:

Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka.

Niby je słyszałeś, ale jak przychodzi co do czego, często zapominasz o jego praktycznych zastosowaniach. Oto kilka z nich:

  1. Gdy wybierasz się w podróż albo na wakacje, nigdy nie trzymaj pieniędzy i ważnych dokumentów w jednym miejscu. Paszport miej przy sobie, a dowód osobisty schowany w bagażu podręcznym. Pieniądze podziel na trzy części: jedną trzymaj w portfelu, drugą w bagażu podręcznym, a trzecią w walizce. Pojęcie „pieniądze” obejmuje także karty płatnicze, które zabierasz ze sobą.
  2. Gdy jesteś zatrudniony na etacie, nawet w najwspanialszej firmie, nie zapominaj o pielęgnowaniu innych możliwości zarabiania na własne utrzymanie. Pielęgnuj dawne znajomości, rozwijaj swoje zainteresowania, staraj się zaistnieć publicznie poza swoim zakładem pracy. W dobie internetu jest to szczególnie łatwe – podtrzymywanie znajomości na podstawowym poziomie wymaga wysłania kilku listów elektronicznych, sieć to skarbnica wiedzy na każdy temat, także twojego hobby, a założenie bloga jest dziecinnie proste i bezpłatne.
  3. Gromadząc oszczędności lub grając na giełdzie, nie inwestuj wszystkiego w jeden fundusz lub akcje jednej firmy. Bywa, że taka inwestycja jest strzałem w dziesiątkę, lecz znacznie częściej, postępując w ten sposób, bawisz się w lotto a nie profesjonalnie zarządzasz swoimi pieniędzmi. Wybieraj różne instrumenty finansowe i dla bezpieczeństwa korzystaj z usług kilku banków.

Powyższe podejście stoi w pewnej sprzeczności z ideą upraszczania życia, lecz nie należy być doktrynerem. Jeśli alternatywą bezwzględnej prostoty jest bezpieczeństwo uzyskane kosztem niewielkiej (podkreślam NIEWIELKIEJ) złożoności, wybierz to drugie, a ograniczysz stres towarzyszący twojemu życiu i biznesowi.