Pentaki na Black Friday

pentaki-zero-384x570

Pentaki przyszły na świat spontanicznie. Wyszły z mojej głowy niczym…

…niczym Atena z głowy Zeusa. Poczułem się bogiem!

Wyszły, popatrzyły na mnie i na świat, i od razu zaczęły się wymądrzać. Powyżej widzisz próbkę tej twórczości. To ich pierwsza rozmowa, bo urodziły się w sklepie. Nie powiem, w którym, bo kierownik sklepu nie był zainteresowany wykupieniem reklamy w Biznesie Bez Stresu. ;-)

Mam prośbę. Jeśli chcesz mi pomóc, napisz w komentarzu, czy powinienem pozostawić Pentaki przy życiu, to znaczy kontynuować publikowanie ich twórczości, czy raczej dać sobie spokój, nie tracić czasu i je ubić. Czy Pentaki mają szansę zostać polskimi odpowiednikami Dilberta, a ja polskim Scottem Adamsem? A może masz jakieś fajne, pentakowe sugestie i pomysły?

Nie obrażę się, jeśli napiszesz: „Co za chory pomysł!” albo „Czegoś głupszego w życiu nie widziałem!”. Nie obrażę się też za recenzje typu: „Cóż za przenikliwa inteligencja!” albo „Kocham Pentaki! Wydrukowałam je i przyczepiłam na lodówce!”. Napisz, co sądzisz o Pentakach.

Pewnie zastanawiasz się, skąd się wzięła nazwa „Pentaki”? Jeśli dobrze się przyjrzysz, to – pomijając otwarte usta – głowy Pentaków są pięciobokami, czyli… pentagonami. Pentagony od dawna wydawały mi się seksowne, więc nic dziwnego, że znienacka przeistoczyły się w Pentaki!

Jeszcze raz proszę: napisz, co sądzisz o Pentakach!

Hit czy kit?

* * *

Jeśli podobał ci się ten artykuł

albo

ZOSTAN-PATRONEM-BBS-2000x200

6 myśli w temacie “Pentaki na Black Friday

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.