Chciałbyś być bogaty czy zamożny? Być może dziwi cię to pytanie, ponieważ terminy „bogactwo” i „zamożność” bardzo często używane są zamiennie. W wielu słownikach występują jako synonimy. Inne słowniki sugerują zaś, że człowiek zamożny to biedniejszy kolega bogacza. Papier przyjmie wszystko, jednak moim zdaniem różnica między bogactwem a zamożnością jest inna. Uważam, że zdecydowanie lepiej jest być człowiekiem zamożnym niż bogatym. Dlaczego?
Choć naukowcy spierają się o pochodzenie słowa „bogaty”, nie ma wątpliwości, że od czasów prasłowiańskich określało ono osobę, która otrzymała „dar od bogów” – dar w postaci dobrobytu, szczęścia i pomyślności. Z upływem czasu te „boskie dary” zaczęto utożsamiać z posiadaniem dóbr materialnych i dziś „bogaty” oznacza osobę, która posiada znaczny majątek.
Natomiast słowo „zamożny” pochodzi od czasownika „móc” i chociaż dziś też zazwyczaj odnosi się do człowieka majętnego, to tak naprawdę nie opisuje stanu jego posiadania, lecz jego „wystarczające możliwości”, czyli zdolność do pozyskiwania dóbr materialnych i niematerialnych. W tym sensie „zamożny” oznacza więc kogoś, kto bez napinania się może żyć na odpowiadającym mu poziomie.
Mówiąc inaczej: bogacz ma w garażu dziesięć samochodów, w tym jedno żółte lamborghini. Nie jeździ nimi na co dzień, ale może pokazać je innym bogaczom, żeby im żyłka pękła. Natomiast osoba zamożna mogłaby mieć taką stajnię, ale nie czuje potrzeby wydawania pieniędzy na pokaz. Lubi wygodę i swoje potencjalne możliwości, których zawsze może użyć. Nie ściga się z innymi, natomiast ceni sobie to, że jeżeli czegoś potrzebuje, to taką rzecz kupuje, nie patrząc na metkę.
W tym miejscu warto zauważyć, że podstawowe potrzeby każdego człowieka są dosyć skromne, o ile nie zależy mu na szpanowaniu. Bogatym zależy i dlatego wielu z nich bankrutuje. Natomiast zamożni wiedzą, że każda próba zjedzenia więcej, niż pomieści ich żołądek, kończy się niestrawnością.
Morgan Housel, autor znakomitej książki „Psychologia pieniędzy”, podsumował to tak:
Zamożność to jest to, czego nie widać. W przeciwieństwie do bogactwa.
No więc jak? Chcesz być bogaty czy zamożny? Dobrze się zastanów. A potem działaj!
* * *
Jeśli podobał ci się ten artykuł
albo

Jest jeszcze jeden aspekt. Człowiek bogaty wśród innych bogatych jest samotny. Musi ważyć słowa i zauważać podteksty płynące od innych interlokutorów. Nie może zdradzić się najmniejszym napomknięciem o nowych pomysłach czy zamiarach. Często musi demonstrować stan posiadania. Jeśli nie ma kogoś zaufanego (z dzieciństwa, szkoły), to ta samotność staje się doskwierająca.
Człowiek zamożny ma większą swobodę powiedzenia – tego nie będę robić, bo mam inny pomysł na wydanie kasy czy spędzenie czasu. Nie musi specjalnymi zabiegami budować swego wizerunku. Może przestawać z tymi, którzy mu odpowiadają mentalnie, a nie z tymi, z którymi należy. I zapewne ma więcej trwałych relacji społecznych.
PolubieniePolubienie
@O_R: Dokładnie tak. Jednak wielu osobom marzy się blichtr i przepych. Nie wiedzą, że bogactwo służy tylko nielicznym.
PolubieniePolubienie