Kim jesteś? Zapobiegaczem, naprawiaczem czy olewaczem? Trochę już chodzę po tym świecie i na swoje potrzeby podzieliłem ludzi na trzy kategorie: zapobiegaczy, naprawiaczy i olewaczy. Sam jestem zapobiegaczem i zawsze uważałem tę postawę za racjonalną i jedynie słuszną. Dlatego od dawna dręczyło mnie pytanie, skąd się biorą naprawiacze i olewacze. Nie dość, że są w stanie przeżyć, to jeszcze niektórzy z nich odnoszą spore sukcesy! Oto, co wymyśliłem.
Najpierw ustalmy, o czym mówimy. Poniższe robocze definicje stworzyłem na podstawie obserwacji ludzkich zachowań, a konkretnie na podstawie tego, jak poszczególne osoby radzą sobie z wyzwaniami:
- Zapobiegacze lubią wszystko precyzyjnie zaplanować, żeby później poszło jak po maśle. Oczywiście nie pójdzie, bo człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi, ale dzięki swojemu podejściu zapobiegacze mają wrażenie pełnego panowania nad rzeczywistością. Albo chociaż poczucie, że zrobili wszystko, co było w ich mocy, żeby osiągnąć sukces.
- Naprawiacze od razu ruszają do działania, a dopiero potem zastanawiają się, jak naprawić to, co po drodze zepsuli. Ten optymizm i wiara w naprawialną przyszłość jest ich wielkim atutem, bo bardzo często rzeczywistość poddaje się ich entuzjazmowi.
- Olewacze mają generalnie wywalone. Żyją dniem dzisiejszym i niespecjalnie przejmują się konsekwencjami tego, co robią. Według nich to los im przynosi sukcesy i porażki. Raczej nie biorą pod uwagę możliwości, że mogą na ten los jakoś wpływać. Co ciekawe, mimo mizerii, jakiej najczęściej doświadczają, wielu z nich jest szczęśliwych. Po prostu mają niskie oczekiwania i w tym względzie nie spotyka ich zawód.
Żeby nie pozostać tylko przy teorii, weźmy przykład półki na książki.
Zapobiegacz pomierzy wszystkie swoje książki, rozrysuje optymalny projekt półki (takiej żeby wszystko się zmieściło i zostało jeszcze trochę miejsca na kolejne nabytki), przejrzy oferty sklepów meblowych i albo coś kupi, albo zgromadzi odpowiednie materiały i sam coś zmajstruje. Trochę to potrwa, ale efekt będzie znakomity.
Naprawiacz albo coś kupi, albo weźmie się do majsterkowania na podstawie swojego ogólnego wyobrażenia, jak taka półka powinna wyglądać. A potem, jeśli okaże się, że książki się na niej nie mieszczą, dokupi albo zmajstruje drugą i w ten sposób skutecznie załatwi sprawę.
A olewacz? Olewacz powie: „A na ch… mi ta półka!” i na tym zakończy swój projekt…
No więc… kim jesteś? Zapobiegaczem, naprawiaczem czy olewaczem?
Mam nadzieję, że nie tym ostatnim (w przenośni i dosłownie).
Jeśli jesteś zapobiegaczem, stwórz przedsiębiorczy duet z naprawiaczem, żeby skompensować swój pesymizm jego optymizmem. Jeśli naprawiaczem, dobierz sobie do współpracy zapobiegacza, dzięki któremu będziesz miał mniej do naprawiania. Unikaj kombinacji zapobiegacz-zapobiegacz, bo nigdy nie ruszycie do działania, i kombinacji naprawiacz-naprawiacz, bo utoniecie w powodzi niekończących się fakapów.
I oczywiście za wszelką cenę trzymaj się z dala od olewaczy, bo jedyne, co potrafią, to zatruć atmosferę swoją gnuśnością i cynizmem.
* * *
Jeśli podobał ci się ten artykuł
albo
