Na stronie Państwowej Komisji Wyborczej dostępne są szczegółowe wyniki Wyborów Samorządowych 2024. Postanowiłem przeanalizować rezultaty głosowania na kandydatów do Rad Dzielnic m. st. Warszawy. Zainteresowało mnie, w jakim stopniu mieszkańcy poszczególnych dzielnic głosowali na „swoich” – zgłoszonych przez komitety lokalne, a w jakim na „ogólnopolskich”, czyli wystawionych przez Koalicję Obywatelską, Prawo i Sprawiedliwość, Trzecią Drogę i Lewicę.
Poniższy wykres pokazuje liczbę mandatów uzyskanych przez kandydatów lokalnych (kolor czerwony) i ogólnopolskich (odcienie niebieskiego).

A na kolejnym wykresie widać, jaki procent mandatów przypadł „swoim” w każdej dzielnicy.

Różnice między dzielnicami są znaczne. Na Bielanach i w Rembertowie lokalni kandydaci zdobyli ponad 40% mandatów, a na Mokotowie, Pradze Południe i w Wilanowie nic. Jak to wytłumaczyć?
Stawiam tezę, że wynika to ze stopnia „zasiedzenia” mieszkańców poszczególnych dzielnic. Powstawanie wielkich osiedli, w których mieszkają nowi mieszkańcy (właściciele i najemcy), owocuje tym, że „przybysze”, zamiast dołączać do lokalnych społeczności, wolą się identyfikować z wielkimi, ogólnopolskimi plemionami. Wierzą, że Tusk albo Kaczyński zrobią im lepiej niż sąsiad, którego (nie)znają od lat.
A jak to było u ciebie? Do kogo poszedł twój głos? Do lokalnego kandydata czy ogólnopolskiego, wyznaczonego przez gremia partyjne i przywiezionego w teczce? A może po prostu poszedł do parku, bo w niedzielę była taka wspaniała pogoda?
* * *
Jeśli podobał ci się ten artykuł
albo
