Intencja lidera w delegowaniu

GOEBEN-150x150Sytuacja była tak napięta, że wojna musiała wybuchnąć. W sierpniu 1914 roku na Morzu Śródziemnym brytyjskie okręty wytrwale podążały śladem niemieckich krążowników „Goeben” i „Breslau”, żeby je zatopić natychmiast po rozpoczęciu działań wojennych. Jak to się stało, że mimo posiadanej przewagi i możliwości wykonania tego rozkazu admirał Ernest Troubridge pozwolił Niemcom uciec na Morze Czarne, zamiast otworzyć ogień i zniszczyć osaczone jednostki?

Podobno na postawę admirała Troubridge’a wpłynęło ostatnie zdanie w rozkazie wydanym przez Pierwszego Lorda Admiralicji Winstona Churchilla. Zalecało ono, żeby na tym etapie działań brytyjskie okręty unikały starć z przeważającymi siłami nieprzyjaciela. Churchillowi chodziło głównie o potężną marynarkę wojenną Austro-Węgier, jednak tego nie napisał. Natomiast admirał Troubridge doszedł do wniosku, że choć jego eskadra krążowników dysponuje większą, sumaryczną siłą ognia od dwóch jednostek niemieckich, to jednak w pojedynkach jeden na jeden „Goeben” i „Breslau” miałyby przewagę. Zatem atak byłby sprzeczny z otrzymanymi wytycznymi.

To stosunkowo niewielkie nieporozumienie miało olbrzymie konsekwencje nie tylko dla admirała, którego kariera po tym wydarzeniu się załamała, ale i dla losów świata. Neutralne wcześniej Imperium Osmańskie zostało wciągnięte do wojny po stronie państw centralnych, a po ich klęsce rozszarpane przez zwycięzców. W konsekwencji Francja i Wielka Brytania przejęły kontrolę nad Bliskim Wschodem i zaprowadziły tam „porządek”, którego skutki odczuwamy do dziś. Dodatkowo niemiecko-turecka blokada Morza Czarnego znacząco utrudniła Rosji wymianę handlową ze światem, co spowodowało ostry kryzys gospodarczy i doprowadziło do wybuchu rewolucji bolszewickiej.

A wszystko to przez nieprecyzyjnie wyrażoną intencję lidera, w tym przypadku Winstona Churchilla, opacznie zinterpretowaną przez jego podwładnego.

A właściwie czymże jest ta „intencja lidera”? Termin ten bardzo dobrze zdefiniowano w amerykańskiej instrukcji wojskowej „FM 5-0: Planning and Orders Production”:

1-59. Intencja dowódcy jest jasnym i zwięzłym wyrażeniem celu operacji oraz jej pożądanego wyniku, które wspiera dowodzenie misją, zapewnia skupienie na jej celu i pomaga podwładnym działać dla osiągnięcia zamierzonych przez dowódcę rezultatów bez dalszych rozkazów, nawet jeśli operacja nie przebiega zgodnie z planem. (…) Intencja dowódcy ustanawia granice, w ramach których podwładni mogą wykazywać inicjatywę.

Admirał Troubridge nie zrozumiał w pełni intencji Winstona Churchilla, ponieważ ta intencja została wyrażona nieprecyzyjnie. Granice jego działania były wyznaczone niewyraźnie i dlatego zostały przez niego błędnie zinterpretowane.

Z tego powodu zawsze, kiedy delegujesz swoim podwładnym zadania (lub odpowiedzialność), zadbaj o dokładne określenie granic, w jakich mogą się poruszać. Granic, w jakich mogą sami decydować, co powinni, a czego nie powinni robić dla dobra powierzonej im misji. Jak najlepiej przedstaw im kontekst, w którym działają, i zostaw im jak najwięcej swobody. Przekonasz się, że wówczas nieraz cię zaskoczą nieszablonowymi rozwiązaniami problemów, na które nigdy sam byś nie wpadł. Oczywiście jeśli wcześniej nie popełniłeś jakiegoś straszliwego błędu rekrutacyjnego. ;-)

Powodzenia!

* * *

Jeśli podobał ci się ten artykuł

albo

ZOSTAN-PATRONEM-BBS-2000x200

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.