Tydzień temu w artykule „Nie spieprz tego!” przedstawiłem pomysł na skuteczną realizację marzeń – w tym postanowień noworocznych. Mówiąc w skrócie, chodzi o wyobrażenie sobie świetlanej przyszłości, a potem robienie wszystkiego, żeby tej wizji nie spieprzyć (i w ten sposób ją urzeczywistnić). Posłużyłem się przykładem Elona Muska, ale dziś chciałbym pokazać trzy przykłady Polaków, którzy coś sobie wyobrazili i tego nie spieprzyli.
Maciej Milczanowski – były żołnierz, a obecnie nauczyciel akademicki oraz zapalony biegacz – wyobraził sobie przyszłość, w której wraz ze swoim synem pokonuje 52-kilometrowy ultramaraton UltraMirage po piaskach tunezyjskiej Sahary. Przez długie miesiące ta wizja napędzała ich obu i robili wszystko, żeby jej nie spieprzyć. Trenowali, dbali o formę, unikali kontuzji i… się udało. Obydwaj przebyli to piekło w niezłym czasie i dobrej kondycji!
Michał Szafrański – były dziennikarz i menedżer w branży IT, obecnie czołowy edukator finansowy – wyobraził sobie przyszłość, w której Polacy są ludźmi ogarniętymi finansowo. Ludźmi, którzy rozsądnie inwestują swoje oszczędności, a nie zadłużają się po uszy u lichwiarzy. W 2012 roku uruchomił blog, potem udostępnił kurs wychodzenia z długów, wydał książkę „Finansowy Ninja”, a ostatnio kolejną – „Po prostu kupuj” Nicka Maggiulliego. Przez te lata po prostu starał się nie spieprzyć swojej wizji. A przy okazji zarobił miliony.
Piotr Wojciechowski – elektronik i przedsiębiorca – wyobraził sobie przyszłość, w której istnieje polski prywatny koncern zbrojeniowy produkujący i dostarczający światowym armiom supernowoczesne systemy wojskowe. Ponad trzydzieści lat temu rozpoczął selekcję swojej drużyny złożonej z ludzi, którzy podzielali jego wizję. A potem konsekwentnie starał się tej wizji nie spieprzyć. Obecnie jego Grupa WB realizuje olbrzymie kontrakty zbrojeniowe, a miarą sukcesu jest to, że amerykański koncern Harris kupił licencję na produkcję polskiego systemu łączności wewnętrznej FONET. Taki transfer technologii z Polski do USA to wydarzenie bez precedensu, szczególnie w tej branży.
Jak widzisz, metoda „Nie spieprz tego!” działa w każdej skali – zarówno w dziedzinie wyzwań osobistych, jak i w przypadku olbrzymich przedsięwzięć biznesowych. Dlatego zastanów się, jaką przyszłość chcesz sobie wyobrazić, wyobraź ją sobie, a potem… jej nie spieprz!
Im konkretniejszą i wyrazistszą wizję stworzysz, tym bardziej wyda ci się rzeczywista. Tak jakbyś już ją właściwie miał. A widmo utraty czegoś, co już masz, motywuje bardziej niż sięganie po coś nowego. I o to właśnie chodzi!
Powodzenia!
* * *
Jeśli podobał ci się ten artykuł
albo

Jedna myśl w temacie “Oni tego nie spieprzyli!”