Wielkie brawa!

BRAWA-OKLASKI-150x150Jeśli myślisz, że w ten powyborczy poniedziałek zamierzam pogratulować komuś dobrego wyniku, to się grubo mylisz. Nic z tych rzeczy. Dzisiejszy artykuł jest całkowicie apolityczny, aczkolwiek opisane w nim zjawisko występuje również na partyjnych spędach i konwencjach „programowych”. O co chodzi?

Kiedy oglądam w telewizji jakąś celebrycką imprezę albo – nie daj Panie Boże – mam nieszczęście w niej uczestniczyć, niezmiennie bawi mnie konferansjer, który zapowiadając każdego gościa i każdą osobę występującą na scenie lub honorowaną jakąś nagrodą, mówi: „Pan Jan Kowalski. Wielkie brawa!”. Właściwie nie mówi, tylko wykrzykuje te „Wielkie brawa!” tak, jakby publika nie miała ochoty złożyć dłoni do oklasków.

Wyobrażam sobie wtedy Johna Lennona, jak stoi wraz z kolegami Beatlesami na scenie wypełnionego po brzegi amfiteatru Hollywood Bowl i mówi do mdlejącego z emocji tłumu: „A teraz zagramy «She loves you». Wielkie brawa!”. Co za absurd!

Albo taka scena: wypełniony po brzegi stadion Wembley spija z ust Freddiego Mercury’ego każde słowo, a on, zapowiadając kolejną piosenkę, mówi: „Specjalnie dla was «Radio Ga Ga». Wielkie brawa!”. Każdego, kto widział, co publiczność robiła na koncertach Queenu podczas tego utworu, taka zapowiedź rozbawiłaby do łez.

Albo Steve Jobs ogłaszający światu podczas swojej słynnej prezentacji w styczniu 2007 roku: „iPod, telefon i komunikator internetowy. iPod, telefon… Chwytacie to? To nie są trzy oddzielne urządzenia. To jest jedno urządzenie. Nazwaliśmy je… iPhone. Wielkie brawa!”. No jasne, że nie powiedział „Wielkie brawa!”, bo ludzie na widowni już szaleli w ekstazie!

Problem polega na tym, że zakończenie zapowiedzi kogoś lub czegoś frazą „Wielkie brawa!” sugeruje, że zapowiadający nie wierzy w jakość „reklamowanego produktu” i skłonność publiki do autentycznego aplauzu. Stara się więc taką reakcję zasugerować. Zachowuje się tak, jak opowiadacz czerstwych dowcipów, który sam pierwszy zaczyna się śmiać, żeby dać znać słuchaczom, że właśnie usłyszeli puentę.

Podczas ostatniej kampanii wyborczej konferansjerzy wielokrotnie dawali wyraz tej swojej niewierze w atrakcyjność zapowiadanego „towaru”. Obawiam się, że mieli rację… ;-)

Postaraj się, żeby twoje dzieła nie wymagały okrzyku „Wielkie brawa!” w celu wymuszenia oklasków. Stań w jednym szeregu z Johnem Lennonem, Freddiem Mercurym i innymi autentycznie podziwianymi ludźmi, a nie wśród osobników, których określić można jedynie mianem „mniejszego zła”. Tego ci dzisiaj życzę!

ZOSTAN-PATRONEM-BBS-2000x200

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.