W książce „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?” przedstawiłem moją definicję teraźniejszości jako płaszczyzny styku przeszłości z przyszłością. Jednak ostatnio usłyszałem zupełnie inną interpretację, czym jest ta nieskończenie krótka chwila, w której spędzamy całe swoje życie.
Ale zanim o niej napiszę, pozwól, że najpierw zacytuję tę moją, stworzoną osiem lat temu definicję teraźniejszości:
A czym jest teraźniejszość? Według mojej, autorskiej koncepcji jest to membrana decyzyjna oddzielająca przeszłość od przyszłości. To ty decydujesz, jak ta membrana przekształca to, co było, w to, co będzie. Twoje wybory decydują, co się przez tę membranę przesączy, a co zostanie zatrzymane. I jak napięcie membrany przekształci drgania przeszłości w fale rozchodzące się w przyszłości.
Z pewnością fizycy, filozofowie, psycholodzy i socjolodzy mogą mieć odmienne poglądy na istotę czasu, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Jednak moim zdaniem koncepcja membrany decyzyjnej jest znakomitym modelem naszego subiektywnego wpływu na przyszłość za pomocą decyzji podejmowanych w chwili teraźniejszej na podstawie tego, co zaszło wcześniej.
Krzysztof Wysocki, „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?”, s. 65
Skoro jednak „teraz” to nie membrana oddzielająca przeszłość od przyszłości, to czymże jest według najnowszej interpretacji, która do mnie przemówiła?
Jest wszystkim.
Mówi się, że twoja przeszłość kształtuje twoją teraźniejszość. W pewnym sensie to prawda, ale prawdą jest też, że to, co teraz myślisz, kształtuje obraz przeszłości, który hodujesz w swoim umyśle. Choćbyś nie wiem jak się napinał, to, co uważasz za swoje wspomnienia, jest tylko subiektywnym obrazem tego, co się obiektywnie wydarzyło. Obrazem odbitym w krzywym zwierciadle twojej pamięci. Obrazem świadomie lub nieświadomie zniekształconym, a to z powodu rozmazanej niedoskonałości twojego mózgu, a to w wyniku walki o lepszą przeszłość, żebyś mógł choć przez chwilę poczuć się lepiej z samym sobą.
Weźmy na warsztat taki przykład: „Pewnego dnia twoja mama spóźniła się i nie odebrała cię z przedszkola o tej samej porze co zwykle. Czekałeś na nią z poirytowaną panią wychowawczynią i bardzo się bałeś, że o tobie zapomniała. Do dziś to pamiętasz”. Pytanie: jak to pamiętasz?
Dla jednych takie wydarzenie jest traumą na całe życie – fundamentem ich strachu przed złowrogą niestabilnością świata. Dla innych – świadectwem, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo przecież w końcu mama się pojawiła! Zauważ, że te dwie interpretacje nie zmieniają przeszłości, która była, jaka była. Tworzysz je tu i teraz, za każdym razem do nowa!
Mówi się również, że snując plany na przyszłość, wpływasz na to, co teraz robisz. A jest dokładnie odwrotnie! To twoje codzienne zachowania przybliżają cię do wymarzonej przyszłości albo od niej oddalają. Niekiedy wręcz ją torpedują. Zamiast snuć plany, zainstaluj nawyki! Zamiast postanawiać: „Do wakacji muszę zrzucić dziesięć kilogramów”, po prostu zacznij ćwiczyć i przestań się obżerać. Teraz, a nie kiedyś!
Zapamiętaj: teraz kształtujesz zarówno swoją przeszłość, jak i przyszłość, więc starannie dobieraj to, co teraz robisz i myślisz!

