Miesiąc: Marzec 2015

Twitter, Facebook i wiosna

„Twitter służy do mówienia prawdy ludziom, których nie znasz; Facebook służy do okłamywania tych, których znasz.” – Horace Dediu

Twitter, Facebook, a nawet Snapchat służą do zbierania informacji o Tobie i przekazywania ich „potrzebującym”.

Jeśli nie musisz, nie bierz udziału w tym procederze.

Wyjdź na powietrze i zaczerpnij trochę wiosny do płuc!

Zadziwienie Davida Allena

„Nie przystoi mi udawać, że jestem ekspertem od zmieniania czyichś nawyków. Znacznie więcej wysiłku zainwestowałem w obmyślanie i doskonalenie zasad bezstresowej produktywności. Behawioralne składniki GTD są w gruncie rzeczy dość proste i wszystkim znane. Cóż to za trudność zanotować coś, zdecydować, jaki jest następny krok posuwający sprawę naprzód, wpisać przypomnienie o tym na listę i tę listę co jakiś czas przeglądać? Prawie każdy przyznaje, że powinien tak postępować, jednak niewiele osób robi to na tyle konsekwentnie, żeby poczuć związaną z tym ulgę. Przez lata jedną z rzeczy, które najbardziej mnie zadziwiały, był fakt, jak wielką trudność sprawia ludziom dogłębne poczucie potrzeby usuwania z głowy wszystkich rozpraszających ich, a niepotrzebnych w danym momencie myśli.”

[David Allen, „Getting Things Done 2015”, Kindle loc. 258]

9 nowych kropek GTD

GTD 9 Dots

Już jest!

Zgodnie z zapowiedziami, 17 marca 2015 roku na moim Kindziu pojawiła się nowa wersja „Getting Things Done: The Art of Stress-Free Productivity”.

Jak widać na powyższym obrazku, jest o dziewięć kropek dłuższa.

David Allen zmienił nieco nomenklaturę i unowocześnił treść. Usunął również odniesienia do konkretnych rozwiązań technicznych i informatycznych, żeby książka nie starzała się i była przydatna nawet podczas wyprawy na Jowisza, którą autor przewiduje na 2109 rok.

Kupujcie, czytajcie i implementujcie, bo warto! Zmieniając swój stosunek do spraw, skutecznie załatwicie te, na których wam naprawdę zależy!

Dziewczyny, róbcie swoje!

Dziewczyny mają ciężej w pracy. Co prawda wiele już się zmieniło, ale minie jeszcze sporo czasu, zanim równouprawnienie wryje się w mózgi zwolenników tradycyjnego podporządkowania kobiet mężczyznom.

Nie namawiam jednak Was, dziewczyny, do demonstracji, protestów i spektakularnych akcji ulicznych.

Po prostu róbcie swoje!

Bierzcie przykład z Annie Easley.

Ta amerykańska, ciemnoskóra matematyczka i programistka przecierała szlaki kobietom i Afroamerykanom w amerykańskim programie kosmicznym w czasach, gdy był on domeną tylko białych i tylko mężczyzn. Sukcesy zawdzięczała swojej filozofii, którą kiedyś wyłożyła następująco:

„Jestem świadoma tego, że ludzie mają swoje uprzedzenia. I nie chowam głowy w piasek. Ale jeśli nie mogę z tobą pracować, po prostu będę cię omijać. Nie poddam się i nie odwrócę na pięcie zniechęcona. Niektórzy tak robią, ale nie ja.” – Annie Easley

O co w tym chodzi? Żeby obrać cel swojego działania i go realizować, nie czekając na pochwały facetów, ale i nie rezygnując, gdy spotka Was nieprzyjazny gest jednego z nich. Starajcie się dostrzec, że nie każdy kolega jest wredny. I nie każdej koleżance można zaufać. Podział na dobrych i złych nie pokrywa się z podziałem na płcie.

Co może być Waszym celem? To, co da Wam satysfakcję! Może to być zarządzanie, programowanie komputerów, projektowanie pięknych budynków, malowanie obrazów, ale też wychowywanie dzieci czy wspieranie swojego mężczyzny.

Jest tylko jeden haczyk: nie można mieć wszystkiego.

Żadna dziewczyna i żaden facet nie może skupiać się jednocześnie na wszystkim. Z wielu możliwości trzeba coś wybrać, a pozostałe rzeczy skreślić. I w tym tkwi problem.

Zatem mądrze wybierzcie „swoje” i róbcie to jak najlepiej!

GTD-Day 5

5 lat temu, w pierwszą rocznicę Szczytu GTD w San Francisco samorządnie i niezależnie proklamowałem:

GTD-Day, czyli Międzynarodowy Dzień GTD – 12 marca każdego roku.

W tym dniu każdy GTD-owiec powinien:

  • zaprezentować swoim znajomym podstawy metody GTD;
  • albo podarować komuś książkę „Getting Things Done”;
  • albo chociaż, jeśli nie chce być propagatorem GTD, wykonać porządny Przegląd Tygodniowy.

Happy GTD-Day to you!

Szczęśliwego Dnia GTD!

Podstawy to podstawa!

Szus

„Możesz rzucać do kosza przez osiem godzin dziennie, ale jeśli masz złą technikę, wszystko, co osiągniesz, będzie mistrzostwem w nieskutecznym rzucaniu. Zacznij od podstaw, a wtedy wszystko zacznie ci lepiej wychodzić.” – Michael Jordan

Potwierdzam.

Podstawy to podstawa!

Od najmłodszych lat uczyłem się jeździć na nartach pod okiem najlepszych instruktorów rezydujących w Bukowinie Tatrzańskiej. Nie było łatwo. Praktycznie nie korzystaliśmy z wyciągu (żeby budować kondycję i siłę mięśni) i godzinami ćwiczyliśmy technikę skrętu. W tamtych czasach narty same nie jeździły zygzakiem…

Kto pilnie ćwiczył, ten potem płynął po śniegu w lewo i w prawo, wzbudzając powszechny podziw. A inni pociesznie podskakiwali próbując zmusić swoje deski do posłuszeństwa.

Podstawy to podstawa!

Dziwisz się może, jak daję radę jednocześnie publikować wpisy w BIZNESIE BEZ STRESU, pisać artykuły do periodyków i zgodnie z planem wypełniać swoją książkę treścią? Po prostu piszę pięć razy szybciej niż większość osób siedzących przy komputerowych klawiaturach! Jak to możliwe? Za pomocą odpowiedniej techniki! Piszę bezwzrokowo dziesięcioma palcami naraz, a nie dziobię z mozołem dwoma.

Podstawy to podstawa!

Wstrzymywanie się od działania pod pozorem nauki dobrej techniki jest bzdurą, ale lekceważenie podstaw i dobrych, sprawdzonych przez innych, praktyk jest jeszcze większą głupotą.

Pamiętaj więc:

Podstawy to podstawa!