„Mieć” czy „być”? A może „stawać się”?

Każdy myślący człowiek w pewnym momencie swojego życia zaczyna rozumieć zasadność pytania:

„Mieć” czy „być”?

„Mieć” trzeba. Ale tylko tyle, ile wystarczy. Nie warto walczyć o więcej, marnować życia na zdobywanie kolejnych, niepotrzebnych rzeczy, ponieważ nie ma wtedy czasu na to, żeby „być”. Żeby przeżyć coś wartego zapamiętania. Trudno przecież nazwać „byciem” nadgodziny poświęcone na zdobycie kolejnego tysiąca złotych.

„Bycie” jest szlachetniejsze i daje większą satysfakcję. Zapewnia poczucie pełniejszego wykorzystywania czasu danego nam do dyspozycji przez geny i okoliczności przyrody. Pozwala uniknąć na łożu śmierci uzasadnionego żalu, że życie przeciekło nam przez palce.

Ale jest jeszcze inna, możliwość – najwyższy stopień wtajemniczenia:

„Mieć” tyle, ile wystarczy, „być” tak, żeby nie żałować i… „stawać się”.

„Stawanie się” rządzi!

Dlaczego?

Ponieważ stanowi niezbity dowód na to, że nie jesteś kamieniem. Polny kamień „ma” kawałek pola, na którym leży i „jest” – wygrzewa się w słońcu, kąpie w deszczu i zamarza pod śniegiem. Natomiast sam z siebie nie może „stać się” czymś innym. Ktoś może go przemienić w rzeźbę, element płotu lub drogi albo… namiastkę piłki kopanej. Ale on sam takiej zdolności nie ma.

Drzewo dysponuje podstawową umiejętnością „stawania się” – potrafi rosnąć i dawać nowe życie, ale nie robi tego świadomie.

A ty?

Czy podejmujesz wysiłek, żeby „stawać się”?

Kimś lepszym?

Mądrzejszym?

Uważniejszym?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s