Zig Ziglar 1926-2012

Wczoraj odszedł Zig Ziglar – jedna z ikon amerykańskiego przemysłu rozwoju osobistego. Sumiennie słuchałem jego podcastów, czytałem jego książki, publikowałem jego przypowieści.

Dlaczego?

Bo był celebrytą w starym, dobrym stylu – człowiekiem, który nie opowiadał niesprawdzonych andronów, tylko dzielił się swoimi osobistymi doświadczeniami.

Był człowiekiem, który krzewił takie wartości, jak dobro, miłość, szacunek, nadzieja i uczciwość. Człowiekiem, który w 1946 roku ożenił się z poznaną dwa lata wcześniej, rudowłosą dziewczyną o imieniu Jean i kilka dni temu świętował z nią sześćdziesiąty szósty miesiąc miodowy (nie obchodzili „rocznic”, tylko kolejne „miesiące miodowe”).

Z jego rad skorzystały tysiące sprzedawców, przedsiębiorców i zwykłych ludzi.

W BIZNESIE BEZ STRESU pojawiło się szereg wpisów zainspirowanych jego słowami:

Przeczytajcie jeszcze raz, bo warto.

„Sukces to nie punkt, do którego starasz się dotrzeć. Sukces to ślad, który zostawiasz za sobą…”

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.