Fotocyfryzacja

Są wszędzie. W polu, w domu i w zagrodzie, w restauracji, w pociągu i w kościele, nad morzem, w górach i w Siedlcach. Ludzie uzbrojeni w cyfrowe aparaty fotograficzne. Nieskończona pojemność tych miniaturowych urządzeń pozwala robić zdjęcia bez ustanku w nadziei uchwycenia teraźniejszości i zakonserwowania jej w postaci miliardów zer i jedynek – w oczekiwaniu na długie zimowe wieczory spędzone przed ekranem komputera lub nad rodzinnymi albumami.

Jest tylko jedno „ale”. Skupiając się na polowaniu na teraźniejszość, zmieniasz sposób jej przeżywania. Zamiast poczuć na twarzy delikatny podmuch wiatru na łące, czekasz aż przestanie wiać, żeby źdźbła trawy wreszcie znieruchomiały. Przerywasz dzieciakom zabawę w berka, żeby ustawić je do zdjęcia na tle nowej stodoły dziadka Remigiusza. Klniesz na kozicę, która schowała się za skałą, a już ją prawie uchwyciłeś.

Nie mam nic przeciwko fotografowaniu, o ile nie stanowi ono odkładania przeżywania teraźniejszości na przyszłość. To kiepska inwestycja. W zaciszu domowym nie uda ci się przywołać pełni doznań, które bezpowrotnie umknęły.

Bądź aktorem, a nie tylko obserwatorem! Zanurz się w teraźniejszości, a nie tylko obserwuj z brzegu, jak inni pływają, nurkują i ochlapują się w jej toni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s