Miesiąc: Luty 2008

Niedźwiedź czy łosoś?

Kilka lat temu reklama firmy ubezpieczeniowej Unum przedstawiała następującą scenę:

Potężny niedźwiedź grizzly stoi pośrodku spienionego potoku, wyciąga w górę szyję i pobłyskuje zębiskami w rozwartej paszczy. Właśnie ma pochwycić niczego niespodziewającego się łososia, który wyskoczył z wody podczas swej wędrówki w górę rzeki.

Hasło reklamowe brzmiało:

ZAPEWNE SĄDZISZ, ŻE JESTEŚ NIEDŹWIEDZIEM.
MY UWAŻAMY, ŻE JESTEŚ ŁOSOSIEM.

Marshall Goldsmith „What Got You Here Won’t Get You There” (16)

Skąd się bierze internet?

Wystarczyło parę godzin wiosennego słoneczka (na początku lutego!) i już mnie dopadł jakiś niebezpieczny atawizm. Zamiast, jak Pan Bóg przykazał, przesiedzieć całą niedzielę przed komputerem albo telewizorem, coś zaczęło mnie ciągnąć na świeże powietrze. Żeby nie mieć poczucia straconego czasu, postanowiłem podczas spaceru sprawdzić, skąd w moim domu bierze się internet. I znalazłem!

Oto najbliższy mi fragment wszechświatowej pajęczyny:

Wszechświatowa Pajęczyna 5

A to inne węzły wszechświatowej pajęczyny niezawodnie łączące mnie z zasobami gromadzonymi przez całą ludzkość:

Wszechświatowa Pajęczyna 1 2 3 4

Możemy być dumni! Wszak to nasz, warszawski, telekomunikacyjno-polski wkład w globalną infrastrukturę sieciową!