Rok: 2007

Co zrobić, żeby było inaczej?

W komentarzach do jednego z poprzednich wpisów Czasami zaczynam się bać pojawiło się pytanie „Co zrobić, żeby było inaczej?”. Przemyślałem sprawę i oto moja odpowiedź:

Przede wszystkim dołożyć wszelkich starań, a nie siedzieć i narzekać.

W tym celu każdy w zakresie swoich możliwości powinien (podaję w kolejności od zadania najłatwiejszego do najtrudniejszego):

  1. Przeczytać ze zrozumieniem Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej i Konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (dla porównania). Pilniejsi mogą też się zapoznać z obowiązującymi ordynacjami wyborczymi.
  2. Zawsze brać udział w wyborach.
  3. Przed wyborami zapoznać się z programami kandydatów i ich dotychczasowym dorobkiem.
  4. Przemyśleć swoje poglądy na najistotniejsze sprawy.
  5. Dołączyć do budzących zaufanie ludzi o zbliżonych poglądach.
  6. Stworzyć grupę ludzi o zbliżonych poglądach.

I nie zniechęcaj się tym, że dla wielu mieszkańców Podlasia wczorajsze wybory do sejmiku wojewódzkiego były mniej ważne niż wygrzewanie cielska na słoneczku, robienie zakupów w hipermarkecie albo sączenie piwska przed telewizorem i złorzeczenie na tych, którzy dorwali się do żłobu. To ty powinieneś dać przykład innym, jak należy posługiwać się demokracją.

Górskie szlaki

Góry takie jak te i przemierzający je wędrowcy, i przygody, które tym wędrowcom się przydarzają, można znaleźć nie tylko w literaturze na temat filozofii Zen, ale i w przypowieściach związanych ze wszystkimi głównymi religiami świata. Fizyczna góra jest oczywistą alegorią góry duchowej stojącej pomiędzy duszą a celem jej wędrówki. Tak jak ci, którzy pozostali w dolinie za nami, większość ludzi zatrzymuje się u stóp duchowych gór i nie próbuje ich zdobyć, obawiając się trudów wyprawy i poprzestając na słuchaniu opowieści tych, którzy tam byli. Niektórzy ruszają na wyprawę w towarzystwie doświadczonych przewodników znających najlepsze i najbezpieczniejsze ścieżki prowadzące do celu. Inni, niedoświadczeni i nie ufający nikomu, sami próbują znaleźć swoją drogę. Niewielu z nich odnosi sukces, ale czasami, przy pomocy najzwyklejszej woli, szczęścia i łaski, zwyciężają. A kiedy tego dokonają, wiedzą lepiej od innych, że nie istnieje tylko jeden wytyczony górski szlak albo tylko ściśle określona ich liczba. Na każdą duszę czeka przeznaczona jej droga.

Robert M. Pirsig „Zen and the Art of Motorcycle Maintenance” (235)