Miesiąc: Listopad 2007

Nie stać mnie

Wiedz, że klient mija się z prawdą, gdy mówi: „Nie stać mnie na zakup tego produktu.”

„To nie jest tyle warte” – oto, co naprawdę chce powiedzieć. Dla niego twoja oferta nie jest tyle warta nie tylko w kategoriach ekonomicznych, ale także w dziedzinie ludzkich przyzwyczajeń, ewentualnego ryzyka i rezygnacji z zaspokojenia innych potrzeb lub zachcianek.

Najczęstszą odpowiedzią na zastrzeżenie „nie stać mnie na zakup tego produktu” jest obniżka ceny, jednak istnieje korzystniejsza riposta marketingowa. Należy opowiedzieć jeszcze lepszą, bardziej przemawiającą do odbiorcy „legendę” opisującą produkt i przedstawić ją właściwemu kręgowi potencjalnych klientów. Należy przekonać ich, że cena odzwierciedla prawdziwą wartość oferty.

Na podstawie „I can’t afford it” Setha Godina.

Ćwiczenia umysłowe

A oto zestaw ćwiczeń umysłowych na najbliższy tydzień:

  1. Poniedziałek: przeliteruj wspak dwadzieścia wyrazów.
  2. Wtorek: umyj zęby drugą ręką (lewą, jeśli jesteś praworęczny).
  3. Środa: weź kąpiel po ciemku.
  4. Czwartek: schowaj kalkulator i obliczaj wszystko w głowie.
  5. Piątek: udaj się do pracy inną drogą niż zwykle.
  6. Sobota: przejrzyj stary album rodzinny.
  7. Niedziela: idź na spacer, zbierz kolorowe liście i ułóż z nich obraz.

Motywacja według Joe DiMaggio

Reporter spytał kiedyś Joe DiMaggio, słynnego amerykańskiego baseballistę:

„Joe, od lat, niezależnie od wyniku meczu, twoja gra jest niezmiennie wypełniona tym samym ładunkiem zaangażowania i entuzjazmu. Jak to możliwe?”

DiMaggio odparł:

„Zawsze wyobrażam sobie, że na trybunach jest ktoś, kto jeszcze nigdy nie widział mnie w akcji.”

7 nawyków skutecznego ojca

  1. Twoje zmartwienia są twoimi zmartwieniami. Nie obciążaj nimi swoich dzieci. Nie pozwól dorosłym problemom rzucać cienia na chwile, które spędzacie razem.
  2. Świeć przykładem. „Rób, jak ci każę, a nie jak ja robię” to niemodny i nieskuteczny model wychowania. Na przykład nie możesz oczekiwać uczciwości od dziecka, któremu każesz odbierać telefon i mówić, że tatusia nie ma w domu.
  3. Bądź konsekwentny. Dziecko potrzebuje wsparcia osoby, na której może bezwzględnie polegać. Dotrzymuj danego słowa zarówno w miłych, jak i nieprzyjemnych sprawach. Nie ma nic gorszego niż ruchome piaski pod malutkimi, nie wprawionymi jeszcze do chodzenia stópkami.
  4. Zaangażuj się. Nie odrabiaj pańszczyzny. Jeśli grasz z dziećmi w chińczyka, to pokaż, że zależy ci na wygranej (oczywiście nie staraj się wygrać za wszelką cenę, ale grając, nie patrz w telewizor i nie czytaj gazety). Jeśli idziecie razem na basen, wskocz razem z nimi do wody, zamiast siedzieć na brzegu i przyglądać się, jak Pan Instruktor profesjonalnie uczy zanurzać głowę i wypuszczać powietrze.
  5. Zaplanuj rodzinne zajęcia rekreacyjne. Wpisz je do swojego terminarza i nadaj im najwyższy priorytet. Postaraj się uczynić je stałymi elementami tygodniowego rozkładu zajęć.
  6. Bądź nauczycielem. Wiesz znacznie więcej niż twoje dzieci. Poluj na naturalne okazje, żeby sprzedawać im swoją wiedzę.
  7. Twórz i pielęgnuj rodzinne obyczaje i rytuały. Nadają one życiu strukturę, której tak bardzo potrzebują dzieci (dorośli zresztą też). Może to być codzienna wspólna kolacja, sobotnie wyjście na basen albo do kina, wyjazd w góry na narty czy nawet wspólne rozwiązywanie krzyżówki. Możliwości jest wiele – wystarczy tylko chcieć…

Na podstawie „The 7 Habits of Highly Successful Fathers”.