Tag: kreatywność

Jak zostać ekspertem

  1. Wysuń się na czoło, analizuj nowatorskie trendy i możliwości.
  2. Zadawaj pozornie głupie pytania.
  3. Poznaj siebie i swoje talenty.
  4. Ciągle się ucz.
  5. Dbaj o zdrowie.
  6. Wychodź naprzeciw niezwykłym doświadczeniom.
  7. Nie zniechęcaj się.
  8. Poznawaj nowe technologie.
  9. Wyszukaj swoją niszę.
  10. Podążaj za pieniędzmi (żaden pomysł nie będzie miał znaczenia, jeśli nie będzie przynosił pieniędzy).

Keith Ferrazzi, Tahl Raz „Nigdy nie jedz sam, czyli sekrety sukcesów w biznesie” (220-224)

Obserwator-innowator

Skąd ludzie biorą pomysły? Ano stąd:

  1. Nie przyjmuj niczego za pewnik.
  2. Zwracaj uwagę na niewygody – to objawy niewidocznego problemu.
  3. Zwracaj uwagę na dziury w całym.
  4. Bądź na bieżąco z technologicznymi trendami.
  5. Obserwuj swoją konkurencję.
  6. Podpatruj ludzi w różnych miejscach i sytuacjach (uwaga, nie mówimy tu o podglądactwie :-) ).
  7. Zapisuj wszystkie, przychodzące ci do głowy pomysły.
  8. Sporządź listę problemów podstawowych, które twoim zdaniem czekają na rozwiązanie.
  9. Przeglądaj swoją listę problemów podstawowych (najlepsze z nich są jednocześnie bolesne i rozwiązywalne).
  10. Pamiętaj, że obserwowanie, wykrywanie i zapisywanie to tylko czynności przygotowawcze na drodze do rozwiązywania problemów. Liczy się działanie, więc bierz się do roboty!

Na podstawie „Key to Innovation: Becoming an Observer”.

1000 prawdziwych fanów

Kevin Kelly, redaktor magazynu „Wired”, opublikował niedawno szereg esejów na temat rozpowszechniania twórczości artystycznej za pomocą internetu. W artykule, który ukazał się 4 marca bieżącego roku, postawił i udowodnił tezę, że 1000 prawdziwych fanów jest w stanie sfinansować artyście przyzwoite życie i warunki do tworzenia dzieł. Kevin Kelly nie byłby sobą, gdyby poprzestał na ogólnikach i nie rozpracował całego problemu w najdrobniejszych szczegółach. Najpierw zdefiniował więc pojęcie „prawdziwego fana”. Otóż jest nim osoba, która w ciągu całego roku jest gotowa wesprzeć swojego ulubionego artystę kwotą nie mniejszą niż jej własny, jednodniowy zarobek. Jedna dniówka to chyba nie jest zbyt wielkie poświęcenie, żeby docenić twórczość swojego idola i przy okazji uzyskać dostęp do unikalnych wersji jego dzieł oraz znaleźć się w klubie osób o zbliżonym guście.

Pokażmy ten mechanizm na przykładzie. Średnia, miesięczna pensja w Polsce przekroczyła obecnie 3 tysiące złotych, czyli 100 złotych dziennie. Zatem artysta szczycący się grupą 1000 prawdziwych fanów mógłby liczyć na roczny przychód w wysokości 100 tysięcy złotych. Oczywiście należy od tego odliczyć koszty wytwarzania dzieł, ale i tak jest to kwota, po którą warto się schylić. Tym bardziej, że nie wzięliśmy pod uwagę faktu, iż większą chęć do nabywania dzieł sztuki mają ludzie lepiej sytuowani, oraz tego, iż dzięki internetowi artysta może uzyskać dostęp do publiczności na całym świecie.

Czy zdobycie 1000 prawdziwych fanów jest trudne? Uważam, że twórca dzieł oryginalnych, niosących w sobie prawdę i wypełnionych natchnieniem nie będzie miał z tym żadnego problemu. Jeśli nie wśród polskich internautów, to w 150 razy większej światowej społeczności sieciowej. Jest tylko jeden warunek. O swoich prawdziwych fanów trzeba dbać. To nie jest relacja typu kasjer w hipermarkecie – klient z koszykiem. To relacja, która musi dawać fanom poczucie wyjątkowości i możliwości zdobycia dóbr niedostępnych zwykłym śmiertelnikom. I nie chodzi tu tylko o dobra materialne. Może to być na przykład znalezienie się na liście mecenasów, którzy przyczynili się do powstania konkretnego dzieła.