Tag: kino

Ferdynand Kiepski odkrywa cel życia

Wpis „How to Discover Your Life’s Purpose – 7 Questions to Ask” / Dumb Little Man zawiera 7 pytań ułatwiających czytelnikowi znalezienie celu swojego życia. Zadałem te pytania reprezentatywnemu przedstawicielowi polskiego społeczeństwa Ferdynandowi Kiepskiemu. Oto jego odpowiedzi:

  1. – Co uwielbiasz robić?
    – Jak to co? Siedzieć przed telewizorem i popijać piwko! He, he.
  2. – A co robisz w wolnym czasie?
    – Jak to co? Siedzę przed telewizorem i popijam piwko! He, he.
  3. – Co szczególnie zwraca twoją uwagę? Co cię irytuje?
    – Jak to co? Głupoty w telewizji i brak piwka!
  4. – Czego lubisz się uczyć? Jakie tematy zgłębiać?
    – Uczyć? Panie, ja już wszystko umiem, tyle że w tym kraju nie ma roboty dla kogoś z moimi kwalifikacjami!
  5. – Co wyzwala twoją kreatywność?
    – Jak to co? Ta menda Paździoch. I ten pornogrubas Boczek. A czasami, to sam nie wiem skąd mam jakiegoś fajnego pomysła.
  6. – Za co chwalą cię ludzie?
    – No, że wypić to ja mogę dużo. I że patriotą jestem.
  7. – Za co byś się wziął, gdybyś wiedział, że nie poniesiesz porażki?
    – Może wystąpiłbym w „Tańcu z Gwiazdami”? Ale… A bo to mi źle siedzieć przed telewizorem i popijać piwko! He, he. I gitara!

Bękarty wojny

W sobotę wybrałem się z rodziną do kina na „Bękarty wojny” Quentina Tarantino. Nie da się ukryć: Quentin robi filmy na poziomie. To świetny gawędziarz. Jego opowieści mają znakomitą strukturę i tempo. Nie pozwalają na jakiekolwiek wątpliwości, które na innych seansach prowokują ukradkowe spojrzenia na zegarek. Ponad dwie godziny żonglowania konwencjami, zderzania ich i mieszania mijają niepostrzeżenie. Wychodząc z kina, dziwisz się, że zrobiło się już tak późno.

Jedno mnie tylko zaniepokoiło. Nie wiem, co tak naprawdę autor chciał mi tym filmem powiedzieć. Czy w tej doskonałej formie zawarty jest jakiś głębszy sens, czy tylko smutne przesłanie, że okrucieństwo i zemsta są istotą naszej cywilizacji, kryjącą się pod gładką powłoką galanterii i erudycji? Że otaczający świat jest niczym doskonały strudel z obowiązkowym kremem w paryskiej kafejce, z braku czasu niedokończony i przebity niedopałkiem papierosa?