Tag: ekonomia

Wolisz 50 czy 60 złotych?

Gdybym spytał cię, czy wolałbyś, bez żadnych zobowiązań, dostać ode mnie 50 złotych dziś czy 60 złotych za miesiąc, to co byś wybrał?

Zapewne tak jak większość ludzi wziąłbyś dziś 50 złotych i nie zastanawiał się dłużej nad tym problemem. „Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu” – mówi stare przysłowie.

Gdybym zaś spytał cię, czy wolałbyś, bez żadnych zobowiązań, dostać ode mnie 50 złotych za 12 miesięcy czy 60 złotych za trzynaście, to co byś wybrał?

Większość ludzi wybiera w takim przypadku 60 złotych za trzynaście miesięcy. Obserwacja ta dowodzi, że umysł ludzki nie opiera się w swoim rozumowaniu na czystej arytmetyce, lecz uwzględnia cały życiowy bagaż emocjonalny, który podpowiada mu, iż przez rok wiele może się wydarzyć, więc różnica między dwunastoma a trzynastoma miesiącami jest niewielka. A to nieprawda, różnica jest taka sama jak w pierwszym przypadku.

Dlatego warto opierać swoje decyzje finansowe na suchych wyliczeniach, a nie na okraszonych emocjami przeświadczeniach. Pamiętaj o tym, zanim wybierzesz się do banku po „korzystny” kredyt świąteczny. Jest on z pewnością korzystny, ale nie dla ciebie.

Kryzys finansowy

A oto trzy wnioski, które wyciągnąłem dla ciebie z obecnego kryzysu finansowego:

  1. Bądź solidnym fachowcem. Solidni fachowcy stanowią mniejszość, więc zawsze będzie na nich popyt.
  2. Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka. Żadna instytucja ani żaden sposób inwestowania nie gwarantuje 100% bezpieczeństwa, różnicuj więc sposób zabezpieczenia swojej kondycji finansowej. Zadziwiające, ale podejście to jest również korzystne w stosunku do kondycji fizycznej i psychicznej.
  3. „Jeśli coś wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka i kwacze jak kaczka, to najprawdopodobniej jest to naprawdę kaczka” – tak kiedyś powiedział Ronald Reagan i miał rację. Jeśli nie rozumiesz konstrukcji instrumentów finansowych, które oferuje ci doradca inwestycyjny, to znaczy, że najprawdopodobniej są one formą piramidy finansowej. Decyzja, czy – świadomy ryzyka – wchodzisz w to, należy do ciebie. Konsekwencje też.

Jak inwestować na giełdzie?

W Polsce rodzi się klasa średnia. Coraz więcej osób jest w stanie zgromadzić większe lub mniejsze oszczędności. Wówczas pojawia się dylemat: co z nimi zrobić? Trzymać w banku na lokacie czy zainwestować na giełdzie? Giełda kusi, giełda to wyzwanie, giełda to obietnica wysokich zysków. A jeśli giełda, to czy być inwestorem konserwatywnym, czy też rzucić się w wir szalonej spekulacji?

Zdradzę ci jedną z największych tajemnic inwestowania na giełdzie:

W gruncie rzeczy nie jest ważne, jaką przyjmiesz strategię tracenia pieniędzy!

Do dzieła! Ktoś musi stracić, żeby zyskać mógł ktoś! :-)