Tag: blog

Konsultant z o.o.

Jeśli przyjdzie ci kiedyś korzystać z usług konsultanta, doradcy, mentora lub lajfkołcza, pamiętaj o następujących sprawach:

  1. Rady, które otrzymasz, oparte będą na osobistych doświadczeniach i wiedzy konsultanta. Nawet jeśli udzielone zostaną w najlepszej wierze, mogą nie pasować do twojej sytuacji, strategii życiowej i poglądów. Może też się zdarzyć, że trafisz w sidła osoby nieuczciwej, której głównym celem jest jak najdłuższe doradzanie, a nie rozwiązywanie twoich problemów.
  2. Konsultant odpowiada za udzielenie ci rady, ty za podjęte działania. Nikt nie będzie słuchał twoich usprawiedliwień, jeśli podjąłeś błędne decyzje na podstawie niewłaściwych rad. Odpowiedzialność konsultanta jest ograniczona do jego reputacji, twoja wykracza znacznie dalej.
  3. Zatrudniając konsultanta, przyjrzyj się jego kwalifikacjom. Czasami już na pierwszy rzut oka widać, że jego kompetencje mogą być wątpliwe. Na przykład twierdzi, że jego zadowolonymi klientami są, odnoszący wspaniałe sukcesy, prezesi i menedżerowie z najwyższej półki, a jednocześnie szczyci się tym, że nie przepracował ani jednego dnia „na etacie”. Tymczasem należy osobiście zanurzyć się w oceanie wyzwań i samemu poczuć codzienny smak pracy w korporacji, żeby udzielać skutecznych rad w tym zakresie. Doskonałym źródłem wiedzy na temat kompetencji konsultanta może być jego blog, jeśli takowy prowadzi (a powinien). Czy jego teksty charakteryzują się należytą starannością i dbałością o język? Są autorzy, którzy z ochotą dbają o język w blogowych komentarzach, nie przejmując się nagminnymi literówkami i błędami gramatycznymi w swoich tekstach. Czy argumentacja jest spójna i przejrzysta? Czy wpisy zawierają solidną dawkę wiedzy, a nie luźny zbiór obiegowych banałów?
  4. Strzeż się konsultantów pozbawionych poczucia humoru i dystansu do własnej osoby. Takich, którzy każdy, nawet życzliwy dowcip na swój temat gromią stwierdzeniami o powadze „zagadnień, które tu omawiamy” i o groźnych skutkach rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.

Dobry wpis w trzech krokach

Oto najkrótsza recepta na poczytny wpis blogowy:

  1. Namierz problem, z którym boryka się wiele osób.
  2. Stwórz i opisz skuteczny sposób rozwiązania tego problemu.
  3. Wymyśl chwytliwy tytuł wpisu, ułatwiający jego szeroką dystrybucję.

Proste? Proste!

Łatwe? Nie zawsze…

Na podstawie „Leo Babauta from Zen Habits Shares a Popular Post Case Study” / ProBlogger.

Powiedzcie mi, proszę

Widzę, że nieco namieszałem uruchamiając „Wakacyjny kurs ZTD”. Biorąc pod uwagę okres urlopowy, doszedłem do wniosku, że ograniczenie liczby wpisów do dwóch tygodniowo ujdzie mi na sucho. A tu widzę, że niektóre Czytelniczki i niektórzy Czytelnicy czują się zawiedzeni. Chciałbym zatem, żebyście napisali mi w komentarzach, czy powinienem wypełniać treścią dni pomiędzy wpisami o ZTD. A jeśli tak, to dlaczego? Co jest ważniejsze: treść wpisów, czy sam fakt, że niezawodnie ukazują się każdego dnia rano?

Uber Amazing Blog

Zgodnie z regułami zabawy, w którą wciągnął mnie Paweł Wimmer, niniejszym nominuję do nagrody następujące blogi (w kolejności alfabetycznej):

  • „En passant”
  • „Hau!”
  • „Poradnik internauty”
  • „Przelotnie-pobieżnie-przejściowo”
  • „WEB 2.0 – z pozycji 50-latka”

Niech ten wyraz mojego uznania dobrze Wam służy, bowiem ze szczerego serca wypłynął.

Zasady zabawy:

Nagroda – wyróżnienie „Uber Amazing Blog” przyznawana jest blogom, które:

  • inspirują lub
  • rozśmieszają i poprawiają humor lub
  • podają ciekawe informacje lub
  • świetnie „się czytają” lub
  • mają niesamowity wygląd lub
  • wyróżniają się w inny sposób czyniący je „Uber Amazing”.

Zasady przyznawania nagrody-wyróżnienia są następujące:

  • należy umieścić logo na swoim blogu lub w komentarzu;
  • wyznaczyć przynajmniej 5 blogów (lub więcej), które są dla Ciebie Uber Amazing;
  • powiadomić wyróżnionych o otrzymaniu nagrody Uber Amazing Blog przez wpisanie komentarza na ich blogach;
  • wstawić ten link oraz link do osoby od której otrzymałeś(aś) wyróżnienie.