Przez całe wakacje na łamach Biznesu Bez Stresu publikowałem maksymy z Dziennika Iki, bohaterki mojej książki „Czerwony kapelusz”. Książka ta jest dostępna w postaci bezpłatnego audiobooka w następujących miejscach: Spotify, YouTube i czerwonykapelusz.pl. Żeby nie zaśmiecać bloga, skasowałem te wpisy, a komplet maksym zgromadziłem w jednym miejscu – poniżej. Jestem pewien, że wiele z nich ci się przyda. Jeśli nie dziś, to jutro albo pojutrze. Powodzenia!
18 lat Biznesu Bez Stresu!
To nie przelewki! Biznes Bez Stresu jest już pełnoletni! Pierwszy wpis pod tytułem „Masz rację…” pojawił się tu 18 lat temu. A właściwie nie tu, tylko na platformie blox.pl. Nie wytrwałbym tak długo, gdybym nie dostawał od Was sygnałów, że to, co publikuję, jest warte przeczytania, a czasami pozwala komuś wyjść ze ślepego zaułka, w który zabrnął. To dobrze, bo po to właśnie to robię. Dziękuję, że wciąż jesteście ze mną!
* * *
Jeśli podobał ci się ten artykuł
albo
Rozbój osobisty
Prawda jest taka, że nawet guru produktywności i rozwoju osobistego David Allen twierdzi, że największe sukcesy we wdrażaniu jego metody Getting Things Done (GTD) mają te osoby, które najmniej jej potrzebują, bo… już wcześniej były ogarnięte, a książki Davida tylko wzbogaciły ich „skrzynkę z narzędziami”. Narzędzia są ważne, ale nie one stanowią esencję rozwoju.
O co ci chodzi?
Sporo lat temu w artykule „Nastrój chwili” opisałem anegdotę, w której klientka banku zrobiła karczemną awanturę z powodu niekompetencji obsługującej ją pracownicy. Argumentowałem wówczas, że krzyki wcale nie przyspieszyły załatwienia sprawy. Ale teraz sobie myślę, że tej klientce wcale o to nie chodziło. A o co?
