Autor: Krzysztof Wysocki

Prawdziwi artyści kończą swoje dzieła

„Prawdziwi artyści kończą swoje dzieła”.

Steve Jobs powiedział to zdanie, żeby skłonić do odkrycia kart krnąbrnego programistę, który nie potrafił zakończyć prac nad pewnym fragmentem oprogramowania. Ta pięciowyrazowa mantra jest jednak czymś więcej. Poeta Bruce Ario powiedział: „Kreatywność to instynkt tworzenia”.

I to jest sztuka, o którą nam chodzi.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1686)

Dlaczego kończenie dzieł jest takie trudne? Sądzę, że przyczyniają się do tego dwa wyzwania i jeden powód:

Wyzwania:

  1. Zaśmiecanie (zasadnicze zmiany w procesie tworzenia).
  2. Koordynacja (zbyt wielu wykonawców).

I powód:

  1. Opór (twój jaszczurczy mózg).

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1723)

Jaszczurczy mózg jest głodny, wystraszony, zły i napalony.

Jaszczurczy mózg chce tylko jeść i być bezpieczny.

Jaszczurczy mózg będzie walczył (na śmierć i życie), jeśli będzie musiał, ale prędzej ucieknie, gdzie pieprz rośnie. Lubi zemstę i bez wysiłku wpada we wściekłość.

Jaszczurczy mózg przejmuje się tym, co myślą inni, ponieważ pozycja w stadzie jest zasadniczym warunkiem jego przetrwania.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1760)

Ale oczywiście przetrwanie i sukces to dwie różne rzeczy.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1768)

Terminy? Z pewnością znasz kogoś, kto je notorycznie zawala. Kogoś, kto nie potrafi dostarczyć niczego wartościowego, dopóki, zwlekając, nie stworzy sytuacji kryzysowej wymagającej niesamowitego wysiłku i adrenaliny do jej zażegnania. Ani to wydajne, ani niezawodne zachowanie, a jednak jest wciąż kultywowane. Powód jest prosty: osoby takie nie są w stanie pokonać powszechnego strachu przed zakończeniem swoich dzieł, dopóki nie stworzą jeszcze większego niebezpieczeństwa totalnej porażki. Jaszczurczy mózg jest impulsywny, ale w przypadku tych ludzi potrafi wybierać większe ryzyko i go unikać.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1872)

Czym jest sztuka?

Nikogo nie obchodzi, ile się napracowałeś.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1602)

Im łatwiej jest coś zmierzyć, tym mniej jest to warte.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1621)

Praca na etacie to jest to, co robisz na podstawie otrzymanych poleceń. To przychodzenie do fabryki, podporządkowywanie się instrukcjom, wyrabianie norm i bycie zarządzanym.

Zawsze znajdzie się ktoś, kto wykona twoją pracę na etacie nieco lepiej lub szybciej, lub taniej niż ty.

To może być trudne, może wymagać szczególnych umiejętności, ale to tylko praca na etacie.

Natomiast sztuka polega na robieniu tego, do czego nie ma żadnej instrukcji. To akt wzięcia osobistej odpowiedzialności, zakwestionowania status quo i przystąpienia do zmieniania ludzi.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1623)

Sztuka, przynajmniej tak jak ja ją definiuję, to świadomy akt użycia swojej ludzkiej natury dla stworzenia zmiany w innym człowieku.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1670)

Jak to robią zawleczki?

Są dwa sposoby używania słowa NIE przez zawleczkę.

Pierwszy polega na nieużywaniu go wcale. Istnieje pewien gatunek niezastąpionych członków zespołów, którzy zawsze znajdują TAK. W każdej sytuacji potrafią odkryć metodę rozwiązania problemu i wcielić ją w życie. Załatwione. TAK.

Tacy ludzie są bezcenni.

Dziwne, ale istnieje także drugi gatunek zawleczek. To osoby, które cały czas mówią NIE. Mówią NIE, ponieważ mają swoje cele, ponieważ są praktycznymi wizjonerami i znają swoje priorytety. Mówią NIE, ponieważ mają odwagę rozczarować cię teraz, żeby zadowolić cię później.

Jeśli ich postawa oparta jest na dobrych intencjach, to negatywne zawleczki są także bezcenne. Skupione na tworzeniu swojego dzieła wiedzą, że NIE w tej chwili jest dobrą inwestycją dla osiągnięcia magicznego rezultatu nieco później.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1235)

Tworzenie sztuki to przede wszystkim praca. Ale nie taka, która polega na machaniu pędzlem lub pisaniu zdań. Chodzi o emocjonalny wysiłek robienia czegoś trudnego, podejmowania ryzyka i rozszerzania swoich horyzontów.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1445)

Jeśli wierzysz w to, że sztuka nie wiąże się z pracą, że jest przedsięwzięciem innego rodzaju, że zajmują się nią ludzie innego rodzaju, to nie jesteś w stanie sobie wyobrazić artysty sprzedającego tofu.

Ja nie widzę tego w ten sposób. Uważam, że sztuka to umiejętność zmieniania ludzi za pomocą swojej pracy, widzenia rzeczy takimi, jakimi są, a potem tworzenia opowieści, obrazów i interakcji, które zmieniają rynek. Więc tak, myślę, że musisz być artystą, żeby sprzedawać tofu, jeśli chcesz być w tym naprawdę dobry.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1521)

Nie można tworzyć sztuki dla każdego. Jest zbyt wiele sprzecznych dążeń i stanowczo zbyt wiele szumu. Sztuka dla każdego jest przeciętna, mdła i nieskuteczna.

Jeśli nie określisz swojej publiczności, będziesz tworzył sztukę dla najgłośniejszych i najbardziej zrzędliwych krytyków. A to wielka strata. Zamiast tego skup się na publiczności, którą ty wybierzesz i wsłuchaj się w jej głos, odrzucając inne opinie. Postaraj się uszczęśliwić ten rodzaj odbiorców, a reszta niech zajmuje się biciem swojej piany.

Seth Godin „Linchpin: Are You Indispensable?” (Amazon Kindle location 1583)

Kupa, kupa, kupa

Nadeszło przedwiośnie. Śniegi topnieją i obnażają, utrwaloną przez Królową Śniegu, historię warszawskich ulic, skwerów i placów.

O jakiej historii myślę? O psich pamiątkach.

Są cuchnącym świadectwem braku kultury mieszkańców Warszawy, dumnych posiadaczy wspaniałych, czworonożnych przyjaciół człowieka.

Na nic się zdają apele, akcje i odwoływanie się do naszego cywilizacyjnego, europejskiego dziedzictwa. Nie bądź, TesTequ, naiwny, że to coś pomoże. Przecież to nie właściciel pieska usadził kupę na śniegu, lecz jego prześliczny pupilek, więc jak można w ogóle mieć pretensję?

Cóż, mądrością jest umieć odróżniać rzeczy, które da się zmienić, od tych, których zmienić się nie da. Pozostaje mi zatem uznać, że psia kupa na chodniku i trawniku jest trwałym elementem otaczającej mnie rzeczywistości, wręcz symbolem naszego kraju. Nie wybrzydzać, tylko zręcznie omijać malowniczo rozłożone na mojej drodze pułapki i chłonąć aromat tych istnych bomb odorowych.

A może jest jednak jakaś nadzieja?