Nadeszła wiosna, a to najlepsza pora na wiosenne porządki i rozmowę o minimalizmie. Ale nie bój się, nie będę cię znów namawiał do pozbywania się rzeczy, które ci są niepotrzebne lub których już nie kochasz (jak mawia Marie Kondo). Nie muszę cię namawiać, bo… już jesteś minimalistą, tylko być może nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Miesiąc: Marzec 2024
Intencja lidera w delegowaniu
Sytuacja była tak napięta, że wojna musiała wybuchnąć. W sierpniu 1914 roku na Morzu Śródziemnym brytyjskie okręty wytrwale podążały śladem niemieckich krążowników „Goeben” i „Breslau”, żeby je zatopić natychmiast po rozpoczęciu działań wojennych. Jak to się stało, że mimo posiadanej przewagi i możliwości wykonania tego rozkazu admirał Ernest Troubridge pozwolił Niemcom uciec na Morze Czarne, zamiast otworzyć ogień i zniszczyć osaczone jednostki?
Miej oczy otwarte!
W poprzednim artykule „Czy masz ołówek?” napisałem, że zawsze warto być gotowym do skorzystania z okazji. Symbolem tej gotowości był tytułowy ołówek. Jest tylko jeden haczyk: żeby skorzystać z okazji, trzeba ją najpierw zauważyć. Brytyjski profesor-celebryta Richard Wiseman przeprowadził w tym względzie bardzo ciekawy eksperyment.
Czy masz ołówek?
W kultowej książce „The Creative Habit” Twyla Tharp przytacza anegdotę, która bardzo dobrze oddaje jeden z elementów mojej filozofii życiowej. Uważam, że pomyślny rozwój wydarzeń, a w konsekwencji i szczęście, którego doświadczamy, przydarza się tylko wtedy, gdy jesteśmy przygotowani do działania. W przeciwnym przypadku nadarzające się okazje przeciekają nam przez palce, pozostawiając jedynie żal, zazdrość i zawiść. Oto ta anegdota, którą Twyla Tharp zaczerpnęła z eseju „Why Write?” Paula Austera: