Rok: 2009

Uważne Święta

Zbliżają się Święta. Czy będzie to dla ciebie czas pośpiechu i stresu, czy uważnego smakowania magicznych chwil w gronie bliskich ci osób? Zależy to tylko od ciebie. Od twojego nastawienia. Od tego, na czym skupisz swoją uwagę.

Czy twój świąteczny stół będzie pełen potraw po to, żeby pochwalić się przed rodziną zasobnością portfela, czy po to, żeby znalazła się na nim strawa dla nieoczekiwanego gościa?

Czy skupisz się na marzeniach o prezentach, które przyniesie ci Mikołaj, czy na przygotowywaniu prezentów dla osób, które kochasz?

Czy, przygotowując prezenty, będziesz chciał komuś zaimponować, czy dać mu prawdziwą radość?

Czy do osób, z którymi się nie spotkasz, wyślesz SMS-a lub e-mail, czy piękną kartkę (na przykład malowaną ustami przez artystę) z odręcznie wykaligrafowanymi, osobistymi życzeniami?

Na każdym kroku masz okazję wybrać głębię przeżywania swojego jedynego życia. Pomyśl o tym. Święta to dobry czas na taką refleksję.

To nie wina Davida Allena!

„Ludzie złoszczą się na mnie albo na metodę GTD (Getting Things Done), gdy widzą swoje listy Projektów i Najbliższych Działań. Chwileczkę! Przecież to nie są MOJE listy, ani listy GTD. Należą tylko i wyłącznie do ciebie! Wszak możesz wszystko przenieść na swoją listę Może Kiedyś, jeśli tylko będziesz się z tym dobrze czuł. Jedynym prawdziwym źródłem stresu jest wewnętrzny konflikt powstający wtedy, gdy czujesz, że źle się dzieje w twoim świecie, że robisz nie to, co powinieneś, i że doświadczasz nie tego, czego pragniesz. GTD służy jedynie identyfikowaniu twoich zobowiązań, które możesz podtrzymać lub renegocjować, zdejmując w ten sposób ciężar ze swoich barków. I tyle. Zobowiązania same cię nie opuszczą, wolą schować się w zakamarkach twojego umysłu. Przegląd Tygodniowy jest metodą wyciągania ich na światło dzienne, żeby przestały się karmić twoim niepokojem i pożerać twoją energię. Jeśli masz stertę spraw-fafołów, w stosunku do których nie chcesz podjąć żadnej decyzji, włóż je do pudła z napisem „Fafoły, których nie chcę znać” i stań się wolnym człowiekiem (pobaw się z dzieckiem, prześpij się, zagraj w szachy). Unikając życia, też możesz osiągnąć stan „umysł jak woda”. Powinieneś jednak co pewien, dający ci poczucie bezpieczeństwa, czas sprawdzać, czy stan takiej abnegacji wciąż ci odpowiada. W przeciwnym przypadku stres powróci.” – na podstawie wypowiedzi Davida Allena.

Tego nie da się zrobić!

– Tego nie da się zrobić! – stwierdził twój przyjaciel.

Albo wróg.

Albo nieznajomy.

Niezależnie od tego, kto ci to powiedział, stwierdzenie to świadczy przede wszystkim o intencjach, możliwościach i doświadczeniach mówiącego, a nie twoich. Być może rzeczywiście nie da się tego zrobić, ale wcale tak nie musi być. Pamiętaj jednak zawsze, że ocena, czy jesteś w stanie czegoś się podjąć, czy nie, należy tylko do ciebie.

Nie daj się zniechęcić, jeśli jesteś przekonany, że możesz osiągnąć sukces, a czarnowidze nie przedstawiają żadnych istotnych argumentów na „nie”.

Jest też oczywiście druga strona medalu: nie daj się podpuścić w sytuacji, kiedy doskonale zdajesz sobie sprawę, że ktoś proponuje ci skok na główkę do pustego basenu.

Tak czy inaczej, użyj swojego mózgu do podjęcia decyzji, co się da, a czego nie da się zrobić.

Rozstajne drogi

Właściwie w każdym momencie życia znajdujesz się na jakimś rozstaju. Czasem od głównej drogi, po której idziesz, odchodzi wąska, zarośnięta trawą leśna ścieżka, a czasami jest to skrzyżowanie dwóch równorzędnych ulic.

Warto o tym pamiętać i co jakiś czas zadawać sobie następujące pytania:

Dokąd prowadzą odchodzące ze skrzyżowania drogi?

W którą stronę warto pójść?