Rok: 2009

Skrzynka to skrzynka

Skrzynka odbiorcza poczty elektronicznej to tylko skrzynka, a nie automatycznie wypełniająca się lista spraw do załatwienia. Dlaczego? Oto 5 powodów:

  1. Programy pocztowe nie pozwalają zmieniać tytułów otrzymanych listów elektronicznych, więc jesteś skazany na obcowanie z radosną twórczością nadawców tych listów. „Dzisiejsze spotkanie” albo „Fw: Re:” są sztandarowymi przykładami nic niemówiących tytułów.
  2. Jeden list może dotyczyć więcej niż jednej sprawy do załatwienia, więc konieczne jest jego rozłożenie na czynniki pierwsze.
  3. Większość programów pocztowych nie pozwala na wygodne szeregowanie i grupowanie odebranych listów. Zwykle są one wyświetlane w porządku chronologicznym, który nijak się ma do pożądanego porządku spraw do załatwienia.
  4. Programy pocztowe nie są przystosowane do nadawania priorytetów pozycjom w skrzynce odbiorczej. Konieczne jest stosowanie etykiet lub folderów.
  5. Skrzynka odbiorcza jest cały czas uzupełniania o nowe, nadchodzące listy, co skutecznie uniemożliwia skupienie się na pracy. Najwłaściwsze jest całkowite wyłączenie programu pocztowego podczas realizacji ważnych zadań.

Na podstawie „Why Your Email Inbox Is NOT a Good To-do List” / Zen Habits.

Powiedzcie mi, proszę

Widzę, że nieco namieszałem uruchamiając „Wakacyjny kurs ZTD”. Biorąc pod uwagę okres urlopowy, doszedłem do wniosku, że ograniczenie liczby wpisów do dwóch tygodniowo ujdzie mi na sucho. A tu widzę, że niektóre Czytelniczki i niektórzy Czytelnicy czują się zawiedzeni. Chciałbym zatem, żebyście napisali mi w komentarzach, czy powinienem wypełniać treścią dni pomiędzy wpisami o ZTD. A jeśli tak, to dlaczego? Co jest ważniejsze: treść wpisów, czy sam fakt, że niezawodnie ukazują się każdego dnia rano?