Miesiąc: Czerwiec 2009

Słodkie łzy zwycięstwa

Miło było patrzeć w niedzielne popołudnie na krople łez spływające po policzkach zwycięzcy turnieju tenisowego na kortach Rolanda Garrosa – Rogera Federera. Długo oczekiwany sukces zwieńczył lata walki o ostatnie, niezdobyte trofeum.

I niejeden mądrala powie, że Federerowi się poszczęściło, że swoje zwycięstwo zawdzięcza słabszej dyspozycji Rafaela Nadala i że sprzyjała mu, padająca podczas finału, mżawka.

Ale prawda jest taka, że aby zwyciężyć, należy być gotowym do wykorzystania nadarzającej się okazji. Gdy znajdziesz się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, musisz dysponować właściwym arsenałem umiejętności i wsparcia innych ludzi.

Pamiętaj! Bądź gotowy, a nie przegapisz swojej okazji i po twoich policzkach popłyną słodkie łzy zwycięstwa!

Radość o poranku

Pewnego razu Zig Ziglar wstał o pierwszej w nocy i udał się na lotnisko, żeby zdążyć na samolot odlatujący o trzeciej do Dallas. Chciał być tam na tyle wcześnie, żeby upewnić się, że wszystko jest należycie przygotowane do jego porannej prezentacji.

Okazało się jednak, że lot został odwołany. Wiele osób w tej sytuacji „wyszłoby z nerw” i zrobiło karczemną awanturę jakiejś bogu ducha winnej urzędniczce w okienku. Tymczasem Zig Ziglar doszedł do następujących wniosków:

  • Wspaniale, że odwołano ten lot, ponieważ lotów nie odwołuje się bez przyczyny. Może samolot jest niesprawny albo załoga niedysponowana, albo panują niesprzyjające warunki atmosferyczne. Dobrze, że nie zostałem narażony na niebezpieczeństwo.
  • Wspaniale, że mogę spędzić 3 godziny w ciepłej i czystej poczekalni portu lotniczego, rozkoszując się gorącą kawą i czytając ulubioną książkę. Tyle osób w tę mroźną noc marznie, nie marząc nawet o ciepłym posiłku.

Pamiętaj: są sprawy, na które nie masz wpływu i zamiast się buntować, przyjmij je po prostu do wiadomości, zauważając pozytywne aspekty zaistniałej sytuacji.