Miesiąc: Czerwiec 2009

Sztuka prowadzenia zebrań

Bardzo często zebrania są tylko nudną metodą wytapiania czasu, za który ci płacą (lub nie). Zdarzają się jednak takie spotkania, po których wychodzisz naładowany energią, gotowy zmieniać świat i żyć pełnią życia. Właściwie nie wiesz, co cię tak natchnęło.

Odpowiedź, skąd się bierze ta różnica, jest prosta. O charakterze zebrania decyduje jego prowadzący. Jeśli pasjonuje się omawianym tematem, to niezależnie od innych umiejętności jest w stanie zarazić zgromadzonych swoją ideą. Jeśli zaś ma to wszystko w nosie, to i wynik zebrania przyniesie efekt porównywalny z tym, co z tego nosa można wygrzebać.

Pamiętaj! Staraj się bywać na zebraniach prowadzonych przez pasjonatów i staraj się pasjonować tematem zebrań, które sam prowadzisz.

Szczęśliwy pracownik

Pracodawco! Pamiętaj, że:

  1. Szczęśliwy pracownik pracuje lepiej od innych.
  2. Szczęśliwy pracownik jest kreatywniejszy.
  3. Szczęśliwy pracownik rozwiązuje problemy, a nie na nie narzeka.
  4. Szczęśliwy pracownik ma więcej energii.
  5. Szczęśliwy pracownik jest większym optymistą.
  6. Szczęśliwy pracownik jest znacznie bardziej zmotywowany.
  7. Szczęśliwy pracownik rzadziej choruje.
  8. Szczęśliwy pracownik szybciej się uczy.
  9. Szczęśliwy pracownik mniej obawia się swoich błędów i w konsekwencji mniej ich popełnia.
  10. Szczęśliwy pracownik podejmuje lepsze decyzje.

Na podstawie „Top 10 reasons why happiness at work is the ultimate productivity booster” / Positive Sharing.

Arbuz na kichanie

Kiedyś przeczytałem, że arbuz jest dobrym antidotum na kichanie. Gdy czujesz w nosie oznaki zbliżającej się eksplozji, wyobraź sobie arbuz, jego kulisty, zielony kształt, różowe, soczyste wnętrze z brązowymi pestkami, jego zapach i smak. Już po chwili zagrożenie minie i będziesz mógł spokojnie powrócić do swoich zajęć.

Uwaga: niektórzy pseudospecjaliści uważają, że w sytuacji zagrożenia wybuchem wystarczy trzykrotne powtórzenie słowa „arbuz”. Nie słuchajcie ich. Takie pseudomagiczne zaklęcia nie mają prawa działać! Liczy się tylko solidna i bezkompromisowa wizualizacja dorodnego, dojrzałego arbuza!

Budowniczy Warszawy

Mój Tata budował Warszawę. To było jednocześnie jego pasją, pracą zawodową i celem życia. Chciał, żeby jego ukochane miasto było piękne, miało szerokie, równe ulice, zadbane domy i zielone skwery. Żeby ludziom dobrze się w nim mieszkało. Denerwował się, gdy ze względu na „złożoną sytuację i trudności obiektywne” trzeba było iść na kompromisy, ale wyznawał zasadę, że lepiej starać się coś zrobić, niż siedzieć z założonymi rękami i narzekać.

W dzisiejszych realiach wiele osób powiedziałoby: widocznie miał w tym swój interes. I na nic zdałyby się tłumaczenia, że tym interesem była tylko troska o dobro Warszawy. Szkoda, że obecnie tak trudno jest w to uwierzyć…

Mimo że Mój Tata już odszedł, Warszawa pełna jest miejsc pamiętających jego zaangażowanie i entuzjazm.

Dziękuję Ci, Tato, za pokazanie mi, że praca zawodowa może być pasją, a nie tylko wyczekiwaniem na fajrant, urlop i wypłatę.

WARSZAWA

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał

Rok szkolny się skończył i po raz kolejny miliony młodych ludzi w Polsce i na świecie nie nauczyło się (a powinno), że:

  1. Nie wystarczy być wydajnym, żeby być skutecznym. Ważniejsze od szybkiego działania jest robienie tego, co daje największy efekt.
  2. 20% właściwie ukierunkowanego wysiłku daje 80% efektu – Zasada Pareto.
  3. Nie da się w życiu zrobić wszystkiego, więc niektórym propozycjom należy powiedzieć grzeczne, acz stanowcze „NIE”.
  4. Wielozadaniowość nie działa. Lepsze wyniki można osiągnąć, skupiając się na poszczególnych przedsięwzięciach.
  5. Warto grupować i wykonywać w jednym ciągu zadania o podobnym charakterze, wymagające tych samych warunków i narzędzi.

Na podstawie „5 Things I Wish They Taught Me At School” / Paul Gardner.

Jak sądzisz, jakie inne istotne tematy są pomijane w programach nauczania?