BBS #0062: Wakacyjny Kurs SOS

Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!

ODWAZNIKSześć lat temu na łamach Biznesu Bez Stresu ukazał się cykl artykułów pod tytułem „Wakacyjny Kurs SOS” (SOS to Sztuka Odwiązywania Się). Wraz z zamknięciem platformy Blox wpisy te zniknęły z sieci, ale dziś wracają – poprawione, odświeżone i sformatowane tak, żeby tekst był czytelny na urządzeniach przenośnych. Link do pliku PDF znajduje się we wpisie „KlubBBS: Wakacyjny Kurs SOS” (tak, musisz zapisać się do Klubu Biznesu Bez Stresu, żeby pobrać lub wyświetlić ten plik, ale członkostwo w naszym Klubie nic nie kosztuje).

Również sześć lat temu w Productive! Magazine ukazał się mój artykuł pod tytułem „Jak odwiązałem się we wrześniu”. Przedrukowuję go dziś w Biznesie Bez Stresu, ponieważ sądzę, że stanowi dobrą zachętę do wejścia na drogę skutecznego odwiązywania się od SZKODLIWYCH ideałów. Szczególnie polecam ten tekst nastolatkom mogącym wykorzystać wakacje do radykalnej odmiany swojego szkolnego losu.

Jak odwiązałem się we wrześniu

W poprzednim numerze Productive! Magazine przedstawiłem Sztukę Odwiązywania Się – metodę rozprawiania się z frustracją związaną z tym, że obiektywna rzeczywistość bardzo często różni się od wyobrażeń na jej temat, które namiętnie pielęgnujemy w naszych głowach.

Poszperałem w zakamarkach swojej pamięci i okazało się, że dawno, dawno temu, gdy co prawda wymarły już dinozaury, ale nie narodziły się jeszcze blogi, skutecznie odwiązałem się od przynoszącego mi namacalne szkody ideału. A było to tak…

*** Dyskoteka w sali gimnastycznej ***

Dobrze pamiętam tę scenerię: sala gimnastyczna mojej podstawówki z obtłuczonym gdzieniegdzie tynkiem, wypełniona dyskotekową muzyką i gromadą uczniów pląsających w jej rytm na parkiecie. Wśród nich Hania, w której zakochałem się bez pamięci. I Wiesiek bezczelnie kręcący się wokół obiektu moich westchnień. A ja pod odrapaną ścianą w towarzystwie kolegi, który co kilka minut, przekrzykując muzykę, pytał znudzony: „Krzysiek, idziemy już do domu?”.

Nie, nie chciałem iść do domu. Chciałem wejść na parkiet i wyrwać ukochaną z rąk Wieśka! I przetańczyć z nią całą noc! A potem… Kto wie? Może całe życie…

Ale wciąż stałem bez ruchu sparaliżowany strachem, myśląc, że:

  • może odmówi, gdy ją zaproszę do tańca,
  • może pomylę kroki,
  • może podepczę ją i nie wybaczy mi do końca świata,
  • może Wiesiek będzie się śmiał,
  • może będą grali same szybkie kawałki,
  • może głos uwięźnie mi w gardle,
  • może nie będę wiedział, co powiedzieć.

Jakby tego było mało, następnego dnia Wiesiek dobił mnie, chodząc jak paw po szkolnym korytarzu i przechwalając się, jakie to wspaniałe atrybuty haninej kobiecości miał szansę poczuć w namiętnym tańcu. Tego było już za wiele. Postanowiłem coś z tym zrobić!

*** Nieświadoma SOS ***

Znając obecnie Sztukę Odwiązywania Się, mogę naukowo przeanalizować, jak wtedy – nic o niej nie wiedząc – precyzyjnie zastosowałem się do jej zaleceń. Istny cud, nieprawdaż?

Po pierwsze zauważyłem oznaki: złość na siebie, przygnębienie, poczucie bezsilności oraz zazdrość i mordercze myśli w stosunku do Wieśka.

Po drugie zidentyfikowałem ideał: przeświadczenie, że Hania (albo jakakolwiek inna dziewczyna) sama podejdzie do podpierającego ścianę smutasa i wciągnie go w wir zabawy, zapewniając mu psychiczny komfort i bezpieczeństwo całej operacji. Jednym słowem ideał mówiący, że życie będzie samo częstowało mnie wymarzonymi smakołykami i na dodatek ktoś przede mną będzie próbował, czy nie są przypadkiem zatrute.

Po trzecie zdałem sobie sprawę ze szkody, jaką ten ideał mi przynosi: wszystkie łakocie świata zjedzą Wieśkowie i dla mnie nie zostanie już nic, choćbym nawet miał moralne prawo do posiłku! Nie dość, że ja na tym stracę, to być może także Hania i cała rzesza ludzi, dla których po prostu nie zaistnieję!

Po czwarte postanowiłem odwiązać się od ideału, że wszystko zostanie mi podane na tacy, choć zdawałem sobie sprawę z faktu, że nie raz i nie dwa dostanę po łapach wyciągniętych w kierunku życiowych przysmaków.

Po piąte ujrzałem rzeczywistość: otaczających mnie ludzi inicjujących ze sobą kontakty i nie oczekujących, że każda rozmowa i każdy taniec przerodzi się w romans stulecia, albo wręcz przeciwnie – w epokowy dramat. Zwykle są to po prostu chwile znacznie milsze od tych spędzanych samotnie na podpieraniu ścian i obciążaniu parapetów.

Nadszedł zatem czas obmyślenia skutecznego planu, jak dokonać odpowiedniej zmiany w swoim postępowaniu. A okazja była świetna – po wakacjach rozpoczynałem naukę w nowej szkole, w której nauczyciele oraz większość koleżanek i kolegów mnie nie znała! Mogłem więc pojawić się jako ktoś zupełnie inny, nie wzbudzając niczyjego zdziwienia.

*** Fake it till you make it ***

Skłamałbym, gdybym powiedział, że z dnia na dzień stałem się uroczym młodzieńcem i duszą towarzystwa. Było ciężko, ale słowo się rzekło, a słowo dane samemu sobie uważam za ważniejsze od wszelkich innych słów. Zacząłem więc konsekwentnie grać rolę człowieka otwartego i mile widzianego. I im dłużej grałem, tym mniej wysiłku musiałem wkładać w to udawanie. Zadziałała zasada „fake it till you make it” („udawaj, aż wejdzie ci to w krew”), o której też – jak o Sztuce Odwiązywania Się – dowiedziałem się dopiero wiele lat później.

Gdyby nie ta przemiana, nie udałoby mi się spotkać i zainteresować sobą wspaniałej dziewczyny, która później została moją żoną. Nie grałbym też w zespole rockandrollowym i nie śpiewał na konkursach piosenki studenckiej. Nie wypiłbym również piwa z Davidem Allenem i nie przyczynił się do realizacji kilku zadziwiających przedsięwzięć biznesowych, o których może kiedyś opowiem.

Grzecznie, acz z coraz większą stanowczością zacząłem sięgać po oferowane mi przez życie łakocie i okazało się, że strach ma wielkie oczy, a zuchwali… złoto!

Jeśli przez całe życie podpierasz ściany, kiedy inni się bawią, skończ z tym natychmiast! Odwiąż się od szkodliwego ideału i pokaż, co potrafisz!

Powodzenia!

»»» Zapisy do Klubu! Tutaj! «««

Jedna myśl w temacie “BBS #0062: Wakacyjny Kurs SOS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.