O co pytać?

PYTAJNIKO pracę w Polsce nie jest dziś trudno, ale żeby zdobyć dobrą pracę, trzeba się postarać albo być znajomym królika. Jeśli należysz do króliczej rodziny, nie czytaj dalej tego wpisu, bo to dla ciebie strata czasu. Jeśli zaś musisz się starać, podpowiem ci, jak zdecydowanie zwiększyć swoje szanse podczas rozmowy rekrutacyjnej.

Podczas rozmów rekrutacyjnych kandydat odpowiada na mnóstwo pytań dotyczących jego kwalifikacji i przeszłości, ale prawie zawsze nadchodzi taki moment, zwykle pod koniec spotkania, kiedy pada następujące pytanie:

Czy ma Pani/Pan do nas jakieś pytania?

Niektórzy kandydaci wtedy milczą, ale jest też spore grono osób, które śmiało pytają o:

  • wynagrodzenie;
  • godziny pracy;
  • miejsce pracy;
  • sprzęt, który dostaną do dyspozycji.

To ważne i rozsądne pytania, bo któż nie chciałby wiedzieć, ile będzie zarabiał, w jakich godzinach będzie musiał przebywać w biurze, czy będzie miał wygodny dojazd i czy dostanie dobrego laptopa, komórkę, a może i samochód służbowy.

Problem w tym, że są to pytania, których nie należy zadawać podczas rozmowy rekrutacyjnej. Dlaczego? Ponieważ mają one znaczenie dopiero wtedy, kiedy pracodawca zaoferuje posadę. A jak go skutecznie do tego przekonać? Robiąc wspaniałe wrażenie za pomocą mądrych pytań zadanych pod koniec spotkania!

Pytania o wynagrodzenie, godziny, miejsce pracy i wyposażenie mają jedną olbrzymią wadę: dotyczą kandydata a nie pracodawcy. Są egoistyczne. Podkreślają skupienie danej osoby na własnych potrzebach, a nie na tym, co może dać organizacji. To poważny błąd, który jest popełniany przez większość kandydatów. Unikając go, można się od nich pozytywnie odróżnić i zwiększyć swoje szanse na zdobycie dobrej posady.

O co więc pytać?

Nie da się ukryć, że dobre pytania wymagają przygotowania. Warto wcześniej wiedzieć, co i jak robi przyszły pracodawca, bo wtedy jest o czym rozmawiać. Mądre pytania mogą dotyczyć realizowanych projektów, stosowanych metod i narzędzi, obowiązujących procedur itp. Najważniejsze jest jednak skupienie się na potrzebach pracodawcy i przemycanie w pytaniach informacji o własnych kompetencjach i zdolnościach.

Zastanawiałem się nad podaniem jakiegoś przykładu dobrego pytania, jednak jest to bardzo trudne, ponieważ chodzi o kwestie specyficzne dla danej branży, pracodawcy i stanowiska, a nie o ogólniki. Zatem przed pójściem na rozmowę rekrutacyjną poznaj swojego pracodawcę (w większości przypadków wystarczy uważne przestudiowanie strony internetowej), zastanów się, czym chcesz zabłysnąć, i na tej podstawie przygotuj kilka mądrych pytań, za pomocą których znokautujesz całą konkurencję. Powodzenia!

6 myśli w temacie “O co pytać?

  1. Hmmm… A czy rozmowa rekrutacyjna w której skupia się tylko i wyłącznie na potrzebach organizacji i tym co kandydat może jej dać to nie egoizm? Czy nie temu służy, aby obie strony mogły się nawzajem wybadać? Jeżeli nie podczas rozmowy kwalifikacyjnej to kiedy kandydat ma mieć szansę ocenienia jak dużo sił życiowych i czasu swojego życia będzie musiał poświęcić troszcząc się o interesy pracodawcy i co otrzyma w zamian?

    Polubienie

  2. Również w większości przypadków skupiałem się do tej pory na pytaniach, które dotyczą mnie samego, jak podane w przykładach – dzięki, @TesTeq, za odmienną perspektywę!
    @Ruzio, koszt zainteresowania się posadą, wyprasowania koszuli i przybycia na rozmowę jest już kosztem poniesionym, więc możemy podczas rozmowy zatroszczyć się o pracodawcę, a w przypadku otrzymania propozycji ruszyć do zadawania pytań o swoje, zanim przyjmie się propozycję. Widzę jeden minus – z pewnością pytania te padną przez telefon i możliwe, że przez dział HR, a nie bezpośrednio do osób, z którymi przyszłoby nam pracować. Obserwacja drugiej strony i jej reakcji na nasze pytania może być cenne, a dopytanie się po rozmowie tej sposobności zwykle nie daje.

    Polubienie

  3. @Ruzio: Podczas rozmowy rekrutacyjnej zadaniem kandydata jest zdobycie wiążącej oferty pracy (wyprzedzenie konkurentów). Gdy taką ofertę usłyszy, może zadać „egoistyczne” pytania i ofertę przyjąć lub odrzucić. Żeby coś odrzucić, trzeba to mieć, a żeby mieć, trzeba ukryć swój egoizm. ;-)

    Polubienie

  4. @Michał Rycicki: Podczas rozmowy rekrutacyjnej walczymy o zdobycie wiążącej oferty pracy (wyprzedzenie konkurentów). Dopiero potem zadajemy „egoistyczne” pytania i ofertę przyjmujemy lub ODRZUCAMY.

    Polubienie

  5. Bardzo słuszne spostrzeżenia i to rzeczywiście często popełniane błędy, które sam mam na swoim koncie. Zdarzało się, że pracodawca odmówił podania odpowiedzi o wysokość wynagrodzenia i jak nietrudno się domyślić nie zaoferował mi posady. Obok odpowiedniego konstruowania życiorysu tej wiedzy powinni uczyć w szkole.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.